czwartek, 16 kwietnia 2009

Galaretka z kurczaka



Żółte, puchate kurczaczki to jeden z symboli okresu Wielkanocy, więc potrawy z kurczaka (obok jajek) pasują świetnie do kuchni wielkanocnej.
To mój przepis na kurczakową galaretkę, który powstał przed laty w wyniku niechęci do wysiłku gotowania (a jeszcze bardziej obierania gorących!) nóżek wieprzowych.

Składniki:
- 1 podwójny filet z kurczaka
- 2 marchewki, pietruszka, kawałek, selera i pora
- sól, pieprz, ziele angielskie, liść laurowy, 1/2 kostki rosołowej
- żelatyna
- posiekana natka pietruszki

Mięso opłukać i pokroić na mniejsze kawałki - włożyć do gotującej wody (ok. 600 ml).
Gotować na małym ogniu 10 minut.
Dodać obraną włoszczyznę i wszystkie przyprawy i gotować jeszcze 20 minut.
Wyjąć z wywaru mięso i warzywa - wywar przecedzić i rozpuścić w nim żelatynę (według opisu na opakowaniu).
Mięso posiekać bardzo drobno, marchewkę rozgnieść widelcem.
Do salaterki lub do kilku mniejszych miseczek włożyć mięso, marchewkę , natkę pietruszki i zalać galaretką.
Pozostawić do zastygnięcia.

Do takiej galaretki możemy wkładać różne dodatki: zielony groszek, kukurydzę, gotowane jajko, paprykę konserwową.
Ja jednak wolę kurczaka jedynie w towarzystwie marchewki na zielonej trawce z natki.

2 komentarze:

  1. Bardzo często gości na moim stole, uwielbiamy galaretkę z kurcząt :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. najbardziej lubię galarete w wersji warzywnej,
    ale jesli już jest mięsna,
    to tylko drobiowa,
    tych wieprzowych nóżek to ja nie jadam;-)

    OdpowiedzUsuń