czwartek, 14 maja 2009

Cebulowa jajecznica na grzankach

Ulubiona jajecznica - jeszcze gorąca położona na cieplutkich i chrupiących grzankach, "okraszona" garścią drobniutko posiekanego cienkiego szczypiorku.

Cóż więcej dodać o smaku - to trzeba zjeść...


Zaczynamy od zrobienia w tosterze grzanek - z białego pieczywa, różnie nazywanego w różnych miastach, a nawet w różnych sklepach:
w Warszawie jest to bułka paryska
, w Łodzi - angielka, a w pewnej angielskiej sieci supermarketów nie może być angielką, jest więc bułką wrocławską.

A do tego śniadanka potrzebujemy:

- jajka
- cebulę (dużo cebuli!)
- szczypiorek
- masło
- tłuszcz do smażenia
- sól

Umyty i osuszony szczypiorek posiekać - niech czeka.
Cebulę pokroić w drobną kostkę i usmażyć na złoty , nawet lekko brązowy kolor.
Gotowe grzanki smarujemy cienko masłem, które pięknie się roztopi.
Do cebulki na patelni dodajemy jajka, solimy i smażymy ulubiona jajecznicę.
Na każdą grzankę kładziemy porcję jajecznicy i posypujemy szczypiorkiem.

I zjadamy ze smakiem...


2 komentarze:

  1. ale kusisz! uwielbiam jajecznicę, uwielbiam grzanki, a to połaczenie musi być przepyszne

    OdpowiedzUsuń
  2. Aga - daj się skusić, smakuje naprawdę pysznie.
    Dzisiaj rano właśnie tak jadłam...

    OdpowiedzUsuń