sobota, 2 maja 2009

Pierwszomajowo - cała Polska grilluje.

Pierwszomajowe święto - jakże inaczej dzisiaj wygląda.
Bez zbędnych dygresji polityczno - historyczno - socjologicznych wolę pozostać tylko w temacie kulinarnym.
Ze względu na wielką suszę, nawet bez odgórnego zakazu, nie zaryzykowalibyśmy rozpalania grilla na działce w środku lasu.
Czyli zjedliśmy "normalny" obiad - ugotowany w domowej kuchni.
Na jedzonko z grilla musimy poczekać do dobrego deszczu.
Wracając wczoraj przed wieczorem do domu przekonałam się, że jednak hasła typu: "w ten majowy weekend całą Polska grilluje" nie są tak bardzo przesadzone.

W mijanych ogrodach i działkach widać było chyba cały zróżnicowany asortyment grillowy, jaki oferuje nam handel.
Od bardzo prostych wózeczków z rusztem do bogato rozbudowanych kamienno - ceglanych budowli.
Nie widziałam wcześniej takiej kumulacji grillowych imprez w jednej miejscowości.

A wiosna już pachnie majowo - kwitnie dzika grusza

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz