poniedziałek, 20 lipca 2009

Galaretka twarożkowa z owocami

Ostatnio dość rzadko robię desery - główny powód to oczywiście nadmierna ilość kilogramów u nas obojga.
Trzeba niestety pójść w stronę deserów lekkostrawnych i małokalorycznych.
Nie wyobrażam sobie jednak życia bez słodkości, więc tym chętniej skorzystałam z okazji, jaką jest trwający właśnie Festiwal Deserów.

Festiwal-Deserow

Ta twarożkowa galaretka to podstawa naszych deserów, żelazny punkt repertuaru.
Bardzo łatwa do zrobienia i odpowiednia na aktualne upały.
Robię ją przez cały rok, na okrągło - zmieniają się tylko składniki.
Czasami jest w tym warstwa ciasta (herbatniki, biszkopty) i wtedy mamy sernik na zimno.

Obecnie mamy na rynku takie totalne poplątanie owocowe, że jeszcze mogłam zrobić galaretkę jagodowo - truskawkową.
Kiedyś pojawianie się poszczególnych owoców na rynku było odzwierciedleniem jakiegoś regularnego i uporządkowanego rytmu w przyrodzie.
Początek czerwca: "wysyp" truskawek, koniec czerwca - czereśnie, w lipcu jagody itd.
A teraz przez całe lato można kupić owoce, które kiedyś pojawiały się na krótko.
Kilka lat temu przeżyłam szok wzrokowy, kiedy zobaczyłam we wrześniu leżące obok siebie na straganie świeże podgrzybki i borowiki obok świeżych truskawek.
I poczułam pomieszanie zapachów jesiennego lasu grzybowego z wczesnym latem truskawkowym.

Składniki:

- owoce: jagody, truskawki
- 1 opakowanie galaretki brzoskwiniowej
- 2 serki homogenizowane (po 150 g) o smaku waniliowym

Przygotować galaretkę z 400 ml wody - odlać 1/3, ostudzić.
Umyte i osuszone truskawki pokroić na plasterki.
Do letniej galaretki dodać serki i dobrze wymieszać trzepaczką, dodać truskawki.
Wlać do salaterki lub tortownicy i wstawić do lodówki do całkowitego zastygnięcia.
Jagody bardzo dokładnie wypłukać, osuszyć na sitku.
Następnie na galaretce ułożyć warstwę jagód i zalać pozostałą galaretką.
Nic nie szkodzi, gdy galaretka będzie już na wpół zastygnięta - górna warstwa nie musi być idealnie równa (jak tafla lodowiska).
I do lodówki na co najmniej 2 godziny.

4 komentarze:

  1. takie desery to ja lubię i to bardzo :)
    są lekkie, dietetyczne i idealne na letnie dni :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Robię sernik na zimno, ale serka z galaretką jeszcze nie próbowałam. Zrobię pewnie z malinami:)

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam takie sybkie i pyszne deserki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mmmm! uwielbiam wszystkie odmiany i kombinacje bazujące na serniku na zimno :) Dziękuję, że bierzesz udział w Festiwalu Deserów, pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń