czwartek, 27 sierpnia 2009

Kurkowy symbol wakacji

Kurki - nie nioski, ale grzyby.
Jedzone w dzieciństwie tylko w czasie wakacji na wsi, stąd takie skojarzenia. To jedyne grzyby jakie na pewno rozpoznałabym, gdybym je znalazła w lesie. Nigdy tych grzybów moja mama nie robiła u nas w domu. Właściwie nie wiem dlaczego.
Od czasu kiedy zaczęłam sama gotować w swojej kuchni muszę w czasie wakacji choć raz je przyrządzić.
Wtedy przyjemności wakacyjne są zaliczone.
Upolowanie tych grzybków nie jest takie łatwe, bo bardzo szybko znikają na rynku. A to co leży mikre i zasuszone w plastikowych pojemnikach w supermarkecie zniechęca do zakupów swoim wyglądem i ceną (mocno zawyżoną).
Ostatnio udało mi się na rynku upolować dwa ostatnie pojemniczki pięknych kurek, ku wielkiemu niezadowoleniu następnych potencjalnych klientów.
Grzybki były już nawet oczyszczone - w sumie ważyły 1 kg. Zostały przeznaczone na dwa posiłki: zupę i omlet.

Zupa z kurek

Składniki:

- grzyby kurki
- cebula
- wywar warzywny
- śmietana
- mąka
- masło
- sól, pieprz

Dokładne proporcje poszczególnych składników zależą oczywiście od ilości grzybów.

Grzyby oczyścić, dokładnie wypłukać (kilka razy), osączyć na sitku - większe pokroić.
Cebulę pokroić w drobna kostkę, przesmażyć krótko na maśle.
Dodać część wywaru i dusić do miękkości - ok. 15-20 minut.
Doprawić solą i pieprzem.

Po tym czasie odłożyłam część grzybków przeznaczonych na omlet na następny dzień - po ostudzeniu powędrowały do lodówki.

Do pozostałych grzybów dodać resztę wywaru, zagotować.
Z mąki i śmietany zrobić zaklepkę, rozprowadzić niewielką ilością zupy, wlać do garnka i zagotować.


Zupę można zjeść z makaronem, ziemniakami lub pieczywem.
Pysznie smakuje - może dlatego, że tak rzadko ją gotuję...

1 komentarz:

  1. Nigdy nie jadłam jeszcze zupy z kurek. Ale wyobrażam sobie jej smak i nachodzi mnie chętka na taką :)

    OdpowiedzUsuń