czwartek, 29 października 2009

Pieczone ziemniaki z farszem mięsno - fasolowym

Pieczone ziemniaki z "wkładką" - tak je nazwałam widząc po raz pierwszy w Szkocji.
Potem przez kilka lat cisza, a teraz pojawiły się i u nas w Polsce.

Od dawna miałam ochotę na takie ziemniaki i teraz jest okazja w trakcie "Ziemniaczanego sezonu".
Szukałam przepisu jak przygotować same ziemniaki, bo z farszem nie ma problemu.
Nie mogłam znaleźć odpowiedniego (bo 1,5 godziny pieczenia jakoś mi nie odpowiada za bardzo).
Aż w końcu trafiłam u Małosi.dz na wpis "Ziemniak z niespodzianką", w którym znajdujemy dodatkowy opis zawartości takich ziemniaków.

W celu nabycia odpowiednich okazów specjalnie wybrałam się do supermarketu handlowej sieci zza morza, gdzie musiałam kupić całą siatkę czyli 5 sztuk na nas dwoje (ziemniaków luzem nie było).
W ten sposób wypróbuję dwie wersje pieczonych ziemniaków.

Pierwsza to Ziemniaki z farszem mięsno - fasolowym

Dwa ziemniaki umyłam i obgotowałam w osolonej wodzie przez 10 minut.
Na dno naczynia żaroodpornego włożyłam folię aluminiową - na folii ułożyłam ziemniaki (skropione oliwą), szczelnie zakryłam je folią.



Piekłam 40 minut w piekarniku nagrzanym do 220 C (dla większych ziemniaków pewnie potrzeba 1 godzinę).
Czy ziemniaki są miękkie sprawdziłam patyczkiem od ciasta.

Farsz mięsno - fasolowy

- 20 dkg mielonego mięsa drobiowego (z kurczaka i z indyka)
- 1 cebula
- 1 puszka czerwonej fasoli
- mały koncentrat pomidorowy
- sól, pieprz, papryka ostra
- 2 łyżki oleju

W rondlu rozgrzać olej, przesmażyć na nim cebulę pokrojoną w kostkę.
Włożyć mięso, podsmażyć stale mieszając.
Dodać fasolę z puszki i trochę gorącej wody (żeby się nie przypalało).
Gotować 30 minut.
Dodać koncentrat pomidorowy i przyprawy, pogotować jeszcze kilka minut.

Upieczone ziemniaki wyjąć z piekarnika, odwinąć całkowicie folię, wyjąć ziemniaki.
Częściowo je rozkroić, ale tak by dalej były połączone , wydrążyć część miąższu, rozgnieść widelcem i wymieszać z farszem.
W ten sposób farsz jest naprawdę gęsty i dobrze się trzyma w ziemniaku.
Napełnić farszem ziemniaki.


A jutro będą ziemniaki w wersji piątkowej.

2 komentarze:

  1. mmmm,pysznie wyglada :) :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. mniammmmm,zrobię jutro,goście przypełzną,to będzie jak ta lala żeby badziochy napełnić choć troszkę,to bardzo żarłoczni goście,że ja tylko takich znam,ja nie wiem...czasem wolałabym postawić szklankę z paluszkami i już:))

    OdpowiedzUsuń