poniedziałek, 15 lutego 2010

Muffinki o smaku karnawałowym

Szukałam muffinkowego przepisu na nasze karnawałowe spotkanie.
Chciałam, żeby to były muffinki takie prawdziwie zimowe, jeszcze trochę w klimacie świąt Bożego Narodzenia.
Prawdziwy, polski karnawał kojarzy mi się z mrozem, wielkimi zaspami śniegu, wieczornym kuligiem przy płonących pochodniach.
Stąd takie pragnienie zimowych aromatów.

I znalazłam taki przepis u Dotorus - tutaj .
Tym najważniejszym akcentem, którego szukałam okazała się przyprawa korzenna.
Przepis jest bardzo łatwy - jak to z muffinkami bywa.
Nadal jednak nie dorobiłam się prawdziwie muffinkowych foremek, więc przybrały znowu kształt babeczek.
A dodatkowo pośpiech (wiadomo, że wskazany tylko przy łapaniu....) sprawił, że nałożyłam za duże porcje ciasta.
Ale to takie mniej istotne drobiazgi.
Muffinkowe babeczki smakowały wyśmienicie...


Zrobiłam dokładnie według przepisu, bez żadnych zmian.

Składniki na 12 muffinek:

- 2 szklanki mąki
- 2/3 szklanki cukru
- 1 szklanka suszonej żurawiny
- 3/4 szklanki maślanki
- 1/3 szklanki mleka
- 60 g roztopionego masła (3 łyżki)
- 1 duże jajko
- 1 łyżka soku z cytryny
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1 łyżeczka sody oczyszczonej
- 1 łyżeczka przyprawy korzennej
- szczypta soli

W jednym naczyniu wymieszać składniki sypkie, w drugim mokre.
Połączyć zawartość obu naczyń i wymieszać.
Ciasto powinno być grudkowate, nie wymieszane na gładką masę.
Nałożyć do foremek do 3/4 ich wysokości.
Piec ok. 25 minut w temperaturze 190 C.
Wystudzić.


5 komentarzy:

  1. Fajne :) U mnie mąż ciągle dopomina się o muffinki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wyglądają bardzo apetycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pelka dawaj jedną :) uwielbiam muffiny, tez mam już przepis na najbliższe pieczenie...:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Wyglądały i smakowały super - czas przeszły jak najbardziej.
    Dlatego - myniolinka - ni ma jus, wszystkie pożarte...

    OdpowiedzUsuń