niedziela, 28 lutego 2010

Odczarować czerwoną kapustę

O mojej niechęci do czerwonej kapusty pisałam niedawno, przy okazji tej surówki
Nie powtarzając już całego wywodu, dodam teraz, że w ramach oswajania się z taką kapustą przyrządziłam ją na ciepło.
Bardzo chcę polubić smak tej kapustki, tak długo trzymanej z dala od mojej kuchni.

Przeglądałam książki kucharskie i szukałam przepisów w internecie - w obu źródłach jest ich sporo.

Są propozycje z przeróżnymi dodatkami, ale najczęściej jako podstawowy dodatek występują jabłka.

Oczywiście można też ugotować samą kapustę, tylko z przyprawami.


Na bazie przepisu znalezionego u Edysi zrobiłam kapustę duszoną jako dodatek obiadowy.
Wybrałam go ze względu na sok jabłkowy.
Zawsze w przypadkach dodatku jabłkowego występują w przepisach jabłka, a nie sok lub nektar.
Trochę zmieniłam składniki i ich proporcje.
To moja wersja:

- czerwona kapusta (60 dkg )

- 1 cebula

- 1/2 szklanki soku jabłkowego - ja dodałam nektar

- trochę gorącej wody

- 1 łyżka maggi

- 1 łyżka octu jabłkowego (własnej produk
cji)
- 2 łyżki oleju
- pieprz i sól

Kapustę poszatkować, cebulę posiekać.


Cebulę zeszklić na tłuszczu, dodać kapustę, wlać nektar jabłkowy,

maggi, podlać gorącą wodą, lekko posolić i dusić na małym ogniu pod przykryciem 30-40 minut do miękkości (moja potrzebowała 50 minut.
Przed końcem duszenia kapustę doprawić octem lub sokiem z cytryny, pieprzem i solą.
Dzięki obu jabłkowym dodatkom (nektar, ocet) kapusta uzyskała wyraźny jabłkowy smak i zapach.




Kotlety schabowe panierowane z ziemniakami z wody i duszoną czerwoną kapustą
Obiad łatwy i nie tak bardzo pracochłonny - klasyczne schabowe z ziemniakami i duszoną kapustą.
Wiem, że czerwona kapusta to szczególny dodatek do klusek śląskich, albo pieczonej gęsi, ale według mnie do schabowych również pasuje.

Kapusta to kapusta - tylko kolor inny... no i trochę smak.

A skoro to niedzielny obiad to jego przygotowanie może zająć troszkę więcej czasu (ale tylko troszkę).

Kotlety schabowe panierowane (jak w słynnej piosence Młynarskiego) w tartej bułce są bardzo proste do zrobienia.

Wydawało mi się, że już na tym blogu wstawiłam opis, a może jednak nie...

Nie mogę go znaleźć, więc w skrócie:

- mięso pokroić na plastry ok.1 cm grubości

- lekko rozbić tłuczkiem zwilżonym wodą

- posolić z obu stron

- na patelni dobrze rozgrzać olej lub smalec (tłuszczu nie może być zbyt mało, bo kotlety przywrą i panierka się rozleci)

- w miseczce dokładnie rozmącić całe jajko

- do drugiej miseczki wsypać tartą bułkę

- kotlety zanurzyć najpierw w jajku, potem z obu stron w bułce
- smażyć na złoty kolor (przewracać na drugą stronę tylko raz)
.

Ziemniaki ugotować w osolonej wodzie z dodatkiem suszonego koperku.



Do tego duszona czerwona kapusta



i obiad gotowy...
Szybciej niż się wydaje po lekturze całego posta.

To moja ostatnia propozycja w zimowej akcji Obiady Młodej Mamy ...

Niedługo wiosenne smaki i przysmaki zapanują na naszych talerzach.

2 komentarze:

  1. Oj, za mną też chodzi czerwona kapusta! Muszę ją koniecznie zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Grażynko - naczytałam się tyle tych przepisów, że mam co wypróbować chyba na najbliższy rok.

    OdpowiedzUsuń