poniedziałek, 30 sierpnia 2010

Zupa cebulowa

Zupa ugotowana na specjalne życzenie mojego Z.
Robiłam ją już kilkanaście razy - zawsze według tego przepisu, który kiedyś znalazłam w kalendarzu ściennym.
W swoich książkach kucharskich mam jeszcze kilka innych wersji tej zupy i zawsze się zbieram, żeby następna cebulowa była nieco inna.
Ale jeszcze nie dali mi ugotować inaczej...

Składniki:
-  1/2 kg obranej cebuli
- 4 szklanki bulionu (może być z kostki lub z proszku)
- 1 łyżka masła
- 4 łyżki oliwy
- kilka kromek angielki( (czyli bułki pszennej)
- kilka łyżek startego żółtego sera
- oliwa do grzanek
- mąka pszenna
- sól, pieprz

Cebulę pokroić w cienkie półplasterki i zrumienić na rozgrzanej oliwie z masłem.


Kiedy cebula się usmaży, oprószyć ją mąką, zdjąć z ognia i rozprowadzić bulionem.
Następnie gotować na małym ogniu 15 minut, doprawić solą i pieprzem, odstawić.
Przetrzeć przez sito lub zmiksować blenderem.
Każdą kromkę angielki smarować cienko oliwą z obu stron, na wierzchu położyć ser.


Grzanki piec w piekarniku w temp.200C przez kilka minut (do lekkiego zrumienienia).
Gorącą zupę podawać w głębokich miseczkach, na wierzchu każdej porcji położyć grzanki.

Edycja posta 31.08.2010

Chciałam dodać dość istotną uwagę, o której nie pomyślałam pisząc posta.
Dopiero pojawiła się w komentarzach.
Otóż sposób rozdrobnienia cebuli ma zasadnicze znaczenie dla smaku zupy.
Cebula krojona w piórka, czy talarki smaży się bardzo dobrze - można ją ładnie zrumienić.
Natomiast cebula potraktowana malakserem rozdrobni się bardzo szybko, to prawda, ale puści dużo soku.
I właśnie przez ten sok  cebula nie smaży się dobrze - właściwie dusi w sosie własnym.
Próbowałam obu sposobów, więc mam porównanie.
Oczywiście zupa jest jadalna w obu metodach, ale ma inny smak...
Podobnie zresztą jest z przetarciem zupy  przez sito - według mnie jest smaczniejsza niż miksowana...

11 komentarzy:

  1. Pyszna jest taka zupa, wiem, bo robię podobną.
    Zupa na życzenie a czy ktoś Ci pomagał kroić cebulę ? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja od dawna mam zamiar zrobić zupę cebulową, intryguje mnie jej smak

    OdpowiedzUsuń
  3. Moja rodzina stwierdziła, że do takiej zupy grzanki są zupełnie bez sensu. Poza tym małym szczególikiem (i zdecydowanie antycebulową Mamą) byli zachwyceni! ;))

    Sama chętnie bym teraz wsunęła taką zupkę!

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Grażynko - tym razem miałam podkuchenną:)

    Brysska - smak jest za każdym razem nieco inny, bo zależy od cebuli. Ale prawie zawsze zupa jest lekko słodka.

    Zaytoon - według mnie grzanki mają sens, świetnie uzupełniają całość.

    OdpowiedzUsuń
  5. Po co próbować innych...mam tak, że jakoś przywiązuję się zaskakująco łatwo do znanych mi przepisów. A na cebulową mierzę się już od hoho i ile czasu...
    A grzanki są tu nieodłączne, jak można cebulową bez grzanek wsuwać :D

    OdpowiedzUsuń
  6. No i właśnie z tym krojeniem cebuli zawsze jest problem. I tak sobie myślę, że chyba następnym razem wykorzystam kubełek malaksera podczepiany do mojego blendera. Niech on posieka. Pela - jestem pewna, że Twoja zupa jest pyszna :)

    OdpowiedzUsuń
  7. dawno jej nie robiłam. najchętniej zarówno cebulową jak i serową robię zimą- na rozgrzewkę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Arven - świetnie to ujęłaś - bez grzanek ani rusz

    Shinju - zupa na bazie cebuli krojonej a miksowanej ma nieco inny smak.
    Rozwinę to w edycji posta.

    Malwinna - akurat pogoda zrobiła się bardzo jesienna, więc zupa pasowała idealnie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziękuję za informację, w takim razie nie będę wrzucała do malaksera tej cebuli.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie mogłam się opanować i zrobiłam Twoją zupę cebulową. Strasznego smaka mi na nią zrobiłaś :) Jest pyszna ta zupka :)

    U mnie cebulowe zupy obowiązkowo z grzankami z serem.

    OdpowiedzUsuń