niedziela, 5 września 2010

Dzień Blogów – Blog Day 2010 i co lubię, czyli pomieszanie z poplątaniem

Jednego dnia dostałam dwa zaproszenia:  od  Kalimonii  i od  Shinju do zabawy w "Lubię..." i do zabawy "Dzień Blogera i tagi".
Zabawa w "Lubię..." trwa na blogach od dość dawna i z tego względu nie podam jej dalej, bo zbyt dużo czasu musiałabym poświęcić na przeszukiwanie blogów pod tym kątem.
Natomiast BlogDay to zabawa, o której nie wiedziałam.
Dowiedziałam się, że taki dzień istnieje właśnie 31 sierpnia.
Zaczęłam dzień od Durszlaka i tam wpadł mi w oko wpis na blogu  Atiny "Tak sobie pichcę"
Przeczytałam dokładnie zasady (które przyjęłam, jako  oficjalne zasady zabawy), potem wpisałam swój krótki komentarz (była godzina 07.49), a potem co jakiś czas , na przestrzeni całego dnia, wpadałam na kolejny blog biorący udział w zabawie.
Odwiedzałam tylko blogi z dwóch dziedzin: kulinarne i robótkowe.
I tak czytając kolejne posty, obserwowałam, jak zasady zabawy są różnie przedstawiane, a Dzień Blogów miesza się coraz bardziej z zabawą "Lubię..."
W momencie, gdy otrzymałam zaproszenie (czyli 1 września) obie zabawy stanowiły już na niektórych blogach propozycję "2 w 1".
Dlatego dzisiaj (nie mogłam spełnić zasady opublikowania posta 31 sierpnia) w wolnej chwili, spokojnie sobie napiszę posta - nie podając zabawy dalej.

Zacznę od tego co lubię...
Lubię wiele rzeczy i trudno mi wybrać tylko 10, dlatego napiszę o tym, co pierwsze przyszło mi do głowy i co bardzo lubię  (bez gradacji ważności)

Bardzo lubię...
... być nad brzegiem naszego polskiego morza
... mroźną i śnieżną zimę
... jeść ulubione smakołyki
... gotować
... robótkować ręcznie
... słuchać muzyki i grać na fortepianie
... czytać książki 
... oglądać filmy
... robić zdjęcia

... podróżować 

Blogi, do których bardzo lubię zaglądać...
- Robótkowe klimaty - blog Kini, która wszystko potrafi zrobić, a jeśli mówi, że nie to nie wierzcie. A robi prześliczne rzeczy i w to w zawrotnym tempie.
- Moje różne różności - blog Aty, która jest wulkanem energii, dobrego humoru i nie ustającego optymizmu. Miejsce, gdzie nigdy nie można się nudzić.
- Chata Magoda - blog Jagody, która przepięknie pokazuje inne życie z wyboru i pozwala oddalić się choć na chwilę od brzydoty wielkiego miasta.
- Plamka mazurka - blog, na którym oglądam piękne zdjęcia ptaków i znajduję chwile relaksu i wyciszenia.
- Utkane z marzeń  - blog Elisse, która jest prawdziwą czarodziejką uroku.

Nie są to blogi  kulinarne -  specjalnie wybrałam takie z innych sfer blogowych, jako że ten wpis jest na blogu kulinarnym. 
Oprócz nich mam jeszcze baaardzo długą listę blogów, do których bardzo  lubię zaglądać...

3 komentarze:

  1. O kurcze...
    Dziękuję za tak piękne słowa pod moim adresem :-))
    Lubię oba Twoje blogi. I chociaż się różnimy w poglądach - np pogodowych ;-)(a może właśnie dlatego), z niecierpliwością czekam na Twoje nowe wpisy :-)))
    Dobrze, że jesteś Elu :-))

    OdpowiedzUsuń
  2. Ato - właśnie się wybierałam do Ciebie, żeby napisać o tym.
    I ja powiem - dobrze, że jesteś, bo mam gdzie doładować akumulatory.
    Ściskam Cię mocno...

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo Ci dziękuję Elu :-)

    OdpowiedzUsuń