piątek, 30 kwietnia 2010

W chińskim ciągu

Jednak kubki smakowe rządzą!!! - (przynajmniej czasami).
Chińskie gotowanie trwa w mojej kuchni od kilkunastu dni, codziennie jemy chińskie obiadki i wydawało by się, że smak nasycony.
A ja wczoraj, kursując kilka godzin po mieście w różnych sprawach, musiałam coś zjeść w przelocie.
Byłam blisko galerii handlowej, więc tam skręciłam.
Jak wiecie w takich miejscach są zgromadzone różne jedzeniowe propozycje w formie mini-barków samoobsługowych.
Omijając fast foody, minęłam również kusząca kuchnię polską i barki sałatkowe, naleśnikarnię, kuchnię włoską, meksykańską, barek rybny itd itd...
Oczywiście kierowałam się barku chińskiego, gdzie niski, pyzaty Chińczyk szalał nad wokami buchającymi ogniem.
Jeśli jem coś chińskiego "na mieście" zawsze wybieram potrawę, której sama nie robię.
Na przykład potrawy mączne - tym razem pierożki gotowane na parze.
I oczywiście ogórka marynowanego w sosie chili.

Nasza akcja dziś się kończy, ale to dla mnie i jak sadzę dla niektórych jej uczestników, nie oznacza pożegnania z tymi potrawami.
Tak bardzo je lubię, że dalej będą trafiać na nasze talerze i do miseczek.

Zdaję sobie sprawę, że moje propozycje w tej akcji są dość jednostronne.
To tylko maleńka część z bogatej oferty kuchni chińskiej.
Robiłam tylko dania obiadowe i to w ograniczonym zakresie.
Nie pojawiły się mączne "gnieciuchy", na które trzeba wyrabiać ciasto.
Nie było miejsca dla owoców morza - to jedna z niewielu rzeczy, których nie jestem w stanie przełknąć i nigdy ich jeszcze nie przyrządzałam (chociaż mój M. czasami wzdycha i chętnie zjadły w domu takie paskudztwo).
Nie zrobiłam nic słodkiego.
Ale to też wina krótkiego czasu - pewnie, gdyby akcja trwała cały rok, to wtedy dopiero można by poszaleć.
A na zakończenie obiadek z dwóch dań.


Ukryta wątroba

Dzięki obecności innych składników oraz przypraw ginie specyficzny zapach tego podrobu, który odstrasza niektórych i zniechęca do jedzenia samej wątroby.

Składniki:
- 15 dkg kapusty włoskiej
- 1 cebula
- 10 dkg pędów bambusa (z puszki)
- 1 czerwonej i żółtej papryce
- 35 dkg wątroby wieprzowej
- 4 łyżki oleju sojowego
- 1/4 łyżeczki soli
- 1/2 łyżeczki mielonego czarnego pieprzu
- 3 łyżki wina ryżowego lub sherry amontillado
- 3 łyżki sosu sojowego
- 1/4 l rosołu z kury
- 10 dkg świeżych kiełków fasoli mung (u mnie z puszki)

Kapustę rozdzielić na pojedyncze liście.
Umyć je, wyciąć grube nerwy i pokroić w paski o grubości jednego palca.
Cebulę pokroić w cienkie krążki.
Paprykę w cienkie słupki, bambusa na krótsze kawałki.
Wątrobę pokroić w cienkie paski.
Olej rozgrzać na woku.
Obsmażyć na nim paski wątroby ze wszystkich stron.
Wyjąć do miseczki, posypać solą i pieprzem, odstawić w ciepłe miejsce.
Do woka wlać wino i sos sojowy.
Dodać cebulę i krótko poddusić ją w tym płynie.
Teraz dolać rosół, włozyć paprykę i kapustę, przez 5 minut gotować na półmiękko.
Następnie dodać pędy bambusa i umyte kiełki - podgrzać w potrawie.
Na koniec włożyć do woka wątróbkę i ukryć ją pomiędzy warzywami.
Podawać na gorąco.






Pikantny rosół w kurczaka

W przepisie jest to rosół z kury, ale kupić u nas rosołową kurę - marzenie.
Składniki:
- 1 cebula
- 1 ząbek czosnku
- 50 dkg mięsa i podrobów z kurczaka
(dałam połowę)
- szczypta soli
- przezroczysty makaron "nitki"
- 1 średni por
- 1/2 czerwonej papryki
- 20 dkg świeżych kiełków fasoli mung
(niestety z puszki)
- 3 łyżki sosu sojowego
- 3 łyżki wina ryżowego
- 1/2 łyżki mielonego białego pieprzu

Od siebie dorzuciłam jeszcze troszkę paseczków marchewki i selera oraz więcej przypraw, bo zupka okazała się mało pikantna (jak dla nas).

Cebulę i czosnek obrać.
Cebulę pokroić w drobną kostkę, a czosnek drobno posiekać.
Mięso i podroby umyć i razem z cebulą, czosnkiem i solą włożyć do 1 l wody - gotować ok. 1/2 godz.
W tym czasie przygotować makaron.
Mięso wyjąć z rosołu i obrać ze skóry i kości.
Umytego pora pokroić w kawałki 4 cm, a potem wzdłużna wąskie paski.
Paprykę umyć, oczyścić i również pokroić na wąskie paski.
Rosół jeszcze raz zagotować, dodać paprykę i makaron.
Po ok. 2 minutach dodać również mięso, paski pora i umyte kiełki.

Rosół przyprawić do smaku sosem sojowy, winem i pieprzem.



Źródła przepisów: "Kuchnia chińska. Encyklopedia smakosza" R.Buttner, Qiu Chengzhong 1995 r.

czwartek, 29 kwietnia 2010

Mrówki wspinające się na drzewo (kuchnia syczuańska)

Ciekawa jestem, jak często przygotowujecie potrawy z mięsa mielonego własnoręcznie.
A raczej własnomaszynkowo?
Czy kupujecie częściej gotowe mięso mielone?
Ja staram się to robić sama, bo "kupne" mielone mi nie smakuje.
Pewnie dlatego, że zawiera te części mięsa, które ja odrzucam (albo same zostają w maszynce).
Szczególną różnicę odczuwam w mielonej wołowinie.
Zawsze jest twarda i niesmaczna, pomimo obróbki termicznej i towarzystwa różnych przypraw.

I do tej potrawy kupiłam kawałek wołowiny, wrzuciłam do maszynki, a mięsko było miękkie i dobre w smaku.



Wybrałam akurat ten przepis, bo bardzo lubię te chińskie, niemal poetyckie nazwy zwykłych potraw.

Składniki:
- 10 dkg przezroczystego makaronu (dałam makaron wstążki)
- 25 dkg mielonej wołowiny
- 2 łyżki sosu sojowego
- 2 łyżki wina ryżowego lub sherry amontillado
- 1 1/2 łyżeczki oleju sezamowego
- 1 łyżka mąki kukurydzianej
- 2 cebule dymki
- 2 łyżki oleju sojowego
- 2 łyżki czarnej fermentowanej fasoli (ten składnik opuściłam, ponieważ nigdzie nie udało mi się kupić)
- 1 szczypta cukru
- od siebie dodałam jeszcze trochę cienkiego szczypiorku

Makaron przygotować według opisu na opakowaniu, trzymać w cieple.
Mieloną wołowinę wymieszać z sosem sojowym, winem ryżowym, olejem sezamowym i mąką kukurydzianą - odstawić na ok. 20 minut.
Z cebulek odkroić zielone pędy, a resztę drobno posiekać.
Rozgrzać olej.
Stale mieszając przesmażyć cebulę i mięso.
Dodać czarną fasolę i cukier i wszystko krótko zagotować.
Jeszcze raz doprawić sosem sojowym i ewentualnie przyprawami.
Na talerzach ułożyć makaron w szeroki pas, na nim pas mięsa i wszystko posypać drobno posiekaną dymką i szczypiorkiem.



Nazwa potrawy nie tylko wiąże się z jej wyglądem na talerzu, ale i z "zachowaniem".
W trakcie jedzenia pałeczkami mrówki rozsypały się wesolutko na stole wokół talerzy...


Źródło przepisu: "Kuchnia chińska. Encyklopedia smakosza" R.Buttner, Qiu Chengzhong 1995 r.

środa, 28 kwietnia 2010

Warzywa mieszane na patelni (z Pekinu)


Nieustępliwie karmię codziennie mojego M. chińszczyzną i tak będzie do końca trwania akcji.
Jeszcze kilka dni, więc nadal zapraszam - jeszcze możecie dołączyć.
Ostatnio jednak z powodu braku czasu złamałam się (w kwestii niedopuszczania mężczyzn do kuchni) i mój M. awansował na podkuchennego.
Cała jego praca to krojenie produktów na wąskie paseczki.
A tego krojenia było dużo przy tej kolejnej potrawie z woka.
Bo już smażenie i dosmaczanie to dosłownie kilka minut, kilka ruchów.

 


Składniki
na 4 porcje (rzeczywiście są to solidne porcje):
- 3 średnie marchewki (ok. 30 dkg)
- 1 średnia biała rzodkiew
- 25 dkg selera bulwiastego
- 1 średni por
- 4 łyżki oleju sojowego
- 1/2 łyżeczka soli
- 3 łyżki chińskiego octu
- 4 łyżki sosu sojowego

Warzywa oczyścić, umyć i pokroić w drobne paseczki.
Rozgrzać olej i stale mieszając, ok. 3 minut przesmażyć na nim marchew i rzodkiew.
Dodać sól i ocet - wyłożyć warzywa do miski.
Na tym samym oleju, przesmażyć mieszając również przez 3 minuty seler i por.



Wszystkie warzywa wymieszać w misce z sosem sojowym i wstawić do lodówki na ok. 1/2 godziny.
Warzywa serwuje się na zimno.

Na koniec moja uwaga z praktyki: jeśli smażymy kilka porcji produktów, zdejmując je kolejno z woka, wtedy lepiej nie wlewać całego oleju na początku.
Mimo wyjmowania łyżką cedzakową i tak większość oleju wchłonie pierwsza część smażenia i wtedy trzeba dolewać nadmiarową porcję oleju.
I niestety stworzymy potrawę zbyt tłustą.
Ja nauczyłam się do smażenia każdej następnej części dolewać kolejną część oleju.


Źródło przepisu: "Kuchnia chińska. Encyklopedia smakosza" R.Buttner, Qiu Chengzhong 1995 r.

niedziela, 25 kwietnia 2010

Mięso słodko - kwaśne z pędami bambusa (z Kuangtungu)

To pyszne danie , takie jakie najbardziej lubię.
Trochę czasu potrzeba na pokrojenie poszczególnych składników, ale nie tak dużo, jak czasami bywa w kuchni chińskiej.
Można nawet powiedzieć, że to mięsko robi się dość szybko.

Wpisuję ilości składników podane w przepisie z książki.
Ja zmniejszyłam wszystkie o połowę i to jest wystarczająca ilość na dwie duże porcje.

Składniki: (na 4 porcje)
- 2 dkg grzybów mun
- 1 puszka pędów bambusa
- 4 średnie pory
- 60 dkg sznyclówki wieprzowej
- 4 łyżki oleju sojowego
- 2 łyżeczki przyprawy chińskiej
- 8 łyżek chińskiego octu
- szczypta soli
- 1/4 łyżeczki mielonego pieprzu
- 4 łyżki cukru
- 8 łyżek sosu sojowego (słodko - pikantny)
- 200 ml rosołu z kury
- 2 łyżki mąki kukurydzianej

Grzyby przygotować według opisu na opakowaniu.
Pędy bambusa osączyć, pokroić na krótsze paski.
Pory oczyścić, umyć i pokroić w paski.
Mięso umyć, również pokroić w wąskie paski.
W woku zagrzać 2 łyżki oleju, usmażyć na nim mięso, dodać przyprawę chińską i zdjąć z patelni.
Na pozostałym oleju podsmażyć pędy bambusa, pory i grzyby.
przyprawić wszystko na słodko - kwaśny smak solą, octem, cukrem, pieprzem i sosem sojowym.
Dolać rosół z kury.
Warzywa smażyć ok. 2 minut (mieszając), po czym dodać mięso.
Mąkę kukurydzianą wymieszać z odrobiną wody, dodać do sosu i wszystko zagotować.
Podawać na gorąco.

Kto nie lubi zagęszczanych sosów może zrezygnować z dodania mąki.



Źródło: "Kuchnia chińska. Encyklopedia smakosza" R.Buttner, Qiu Chengzhong 1995 r.

sobota, 24 kwietnia 2010

Zupa z makaronem ryżowym (kuchnia szanghajska)

Składniki:
- 5 dkg makaronu sojowego (dałam ryżowy)
- 2/3 szklanki rosołu z kury
- 4 szklanki wody
- 1 łyżeczka soli
- 10 dkg mielonej wieprzowiny
- 1 łyżka posiekanego szczypiorku
- ćwierć łyżeczki pieprzu
- łyżeczka oleju sezamowego
Ja dodałam jeszcze trochę sosu sojowego i sosu chili.

Makaron przygotować zgodnie z opisem na opakowaniu.
Rosół i wodę wlać do garnka, posolić, zagotować.
Włożyć makaron, doprowadzić do wrzenia, gotować przez minutę na średnim ogniu.
Włożyć mięso, gotować 1-2 minuty, dodać szczypiorek i zestawić z ognia.
Wlać olej, doprawić solą i pieprzem.
Podawać na gorąco z ryżem ugotowanym na sypko lub smażonym.





Źródło przepisu: K. Pospieszyńska "Kuchnia chińska. Wydawnictwo specjalne KONTYNENTÓW" 1984

Znowu ten ryyyyż....

Prawie jak w starym dowcipie.
Jednak tak się złożyło, że ryż na różne chińskie sposoby dominuje teraz w moim gotowaniu na sposób chiński.
Ale to się zmieni, bo odpowiednie różniste makarony chińskie już czekają w kolejce (kupione, złożone w szafce).
Dzisiaj ryż gotowany na sypko.

Na 2 szklanki ryżu potrzebujemy 3 szklanki wody.
W przepisie nie ma słowa o soli, ale ja bardzo nie lubię niesłonych potraw, więc trochę soli dodaję.

Ryż wypłukać w kilku wodach, dokładnie osączyć, włożyć do rondla o grubym dnie.
Do rondla wlać wodę, doprowadzić do wrzenia, zmniejszyć płomień, gotować pod szczelnym przykryciem przez 10 min. na bardzo małym ogniu (najlepiej na płytce).
Wyłączyć gaz, pozostawić na kuchence 10 min, (nie odkrywać).
Ryż powinien być miękki i suchy.



Według K. Pospieszyńskiej z książki "Kuchnia chińska" Warszawa 1990.

Ogórek marynowany (z Pekinu)


Kolejny przepis z książki "Kuchnia chińska. Encyklopedia smakosza" R.Buttner, Qiu Chengzhong 1995 r.
Co prawda miałam pewne wątpliwości, ale zrobiłam zgodnie z przepisem.

Składniki:
- 1 średni świeży ogórek
- 4 łyżki oleju sojowego

Na marynatę:
- 2 ząbki czosnku
- 10 g świeżego imbiru
- 3 łyżki sosu sojowego (słodko -pikantny)
- 4 łyżki octu ryżowego
- 1/4 łyżeczki soli
- 2 łyżeczki utartego chrzanu (ze słoika)

Czosnek i imbir obrać i drobno posiekać.
Następnie wymieszać z sosem sojowym, octem, solą i chrzanem.
Ogórek umyć bardzo dokładnie (nie obierać) i pokroić w 5 cm plastry.
Każdy plaster pokroić wzdłuż na sześć do ośmiu kawałków.
Rozgrzać mocno olej i polać nim kawałki ogórka.
Ogórek wymieszać z marynatą.
Tutaj właśnie miałam wątpliwości - czy podana jest właściwa kolejność czynności.
Ja zrobiłabym odwrotnie: najpierw wymieszać z marynatą, a potem polać olejem.
Odlać marynatę, kiedy kawałki ogórka ostygną - zaraz podawać.



piątek, 23 kwietnia 2010

Sałatka z kiełków fasoli mung (z Pekinu)

W czasie tej akcji nie może u mnie (obok zup) zabraknąć sałatek.
Dzisiaj pierwsza sałatka - tym razem na ciepło.
Sałatka szybkościowa, ale pod warunkiem, że naprawdę się przyłożymy do krojenia.
Trzeba się postarać i pokroić marchewkę i pora bardzo cienko, wtedy wystarczy rzeczywiście krótkie smażenie.

Sałatka zrobiona dokładnie według przepisu z książki
"Kuchnia chińska. Encyklopedia smakosza" R.Buttner, Qiu Chengzhong 1995 r.
Jedyną zmianą jest to, że nie użyłam świeżych kiełków - po prostu nie do kupienia w mojej okolicy.

Składniki:
- 1 średni por
- 1 średnia marchewka
- 1 cebula
- 25 dkg świeżych kiełków fasoli mung (dodałam kiełki z puszki)
- 2 łyżki oleju sojowego
- 2 łyżki octu ryżowego
- 2 łyżki soku z cytryny
- 1/4 łyżeczki soli
- 1/4 łyżeczki białego pieprzu

Pora oczyścić i umyć.
Najpierw pokroić na kawałki o długości 3 cm, potem w cienkie słupki.
Obrać marchew i cebulę.

Marchew pokroić w bardzo cienkie słupki, cebulę drobno posiekać.
Umyć kiełki.
Na woku rozgrzać olej.
Stale mieszając przesmażyć cebulę.
Dodać por i marchew, również mieszając krótko przesmażyć.
Następnie wmieszać kiełki fasoli i natychmiast zestawić z ognia.
Warzywa przełożyć do miski - doprawić octem , sokiem z cytryny i solą.
Sałatkę podawać na ciepło.



Ryba na parze (kuchnia kantońska)


Chińska kuchnia nadal króluje w mojej kuchni.
Dzisiaj piątkowy obiad, a więc ryba.
Potrawa bardzo łatwa i wyjątkowo nie wymaga dużo pracy wstępnej.
Właściwie sama się robi...
Przepis pochodzi z książeczki K. Pospieszyńskiej "Kuchnia chińska. Wydawnictwo specjalne KONTYNENTÓW" 1984

Składniki:
- 50 dkg filetów z dorsza (niestety, dorsza w okolicy nie było, był mintaj)
- 1 łyżka oleju sezamowego lub sojowego
- 1 łyżeczka cukru
- 2 łyżki sosu sojowego
- 1 łyżka mąki ziemniaczanej
- 2 łyżki roztartego czosnku
- 1 łyżka posiekanego pieprzu czarnego lub łyżeczka przyprawy chili
- 2 łyżki posiekanego szczypiorku

Marynata:
- 1 łyżka wódki wyborowej
- pół łyżeczki soli

Rybę pokroić na kawałki 4 cm.
W misce połączyć składniki marynaty, wymieszać z rybą, odstawić na 15 minut.
Dokładnie wymieszać pozostałe składniki , poza pieprzem i szczypiorkiem i dodać do ryby.
Gotować na parze 25 minut.
Ja ugotowałam w elektrycznym "parowniku"
Ugotowaną rybę wyjąć ostrożnie , ułożyć na talerzach, posypać pieprzem lub chili i szczypiorkiem
Podawać na gorąco z chińskimi bułeczkami na parze lub świeżym białym pieczywem.


Ogień smoka - Long Huo (z Syczuanu)

To był pierwszy przepis, który zrealizowałam z tej książki - "Kuchnia chińska" R.Buttner, Qiu Chengzhong 1995 r.
Zapisałam sobie nawet przy nim datę - było to 30 grudnia 2000 r.
Sama byłam zaskoczona, że to już było prawie 10 lat temu.
Od tego czasu robiłam ją kilkakrotnie, bo mam w domu jej amatorów.
Mój M., zjadając kolejne nowe chińskie dania tej akcji, zapytał:
A Ogień smoka też zrobisz?
Więc wczoraj zrobiłam, chociaż nie planowałam.
Staram się w każdej naszej akcji kulinarnej robić zupełnie nowe (dla mnie) przepisy.
Ale Ogień smoka to hit w naszej kuchni ...

Składniki:
- 1/2 kg karkówki lub szynki wieprzowej
- 2 cebule
- po 2 czerwone i zielone papryki
(tym razem zielonej nie udało mi się kupić)
- 20 dkg szalotek
- 1 średni ananas (ok. 50 dkg)
- 25 dkg małych pieczarek
- 2 łyżki oleju sojowego
- 150 ml rosołu z kury
- 4 łyżeczki przecieru pomidorowego
- 5 łyżek sosu chili
- 2 łyżeczki czerwonej ostrej papryki w proszku
- 1/2 łyżeczki przyprawy chili
- 1 łyżeczka przyprawy chińskiej
- 1 łyżeczka sosu tabasco
- 100 ml wina ryżowego lub sherry amontillado

Przyprawa chińska to czerwona mieszanka przyprawowa o słodkawym, ostrym smaku.
Składa się głównie z curry, papryki, mielonego imbiru i różnych gatunków pieprzu.
Ja robię ją sama, bezpośrednio przed użyciem, ponieważ potrzebne do niej składniki mam w domu.
Świeżego ananasa dodałam tylko pierwszy raz robiąc Ogień smoka, potem zamieniłam go na plastry z puszki.
Zamieniłam nie z lenistwa, bo nie ja oprawiam tasakiem świeżego ananasa z czuprynką, ale ten puszkowy bardziej mi pasuje do potraw.

Mięso pokroić w kostkę 1,5 cm.
Cebule obrać i grubo posiekać.
Papryki umyć, oczyścić pokroić na ćwiartki, a te w wąskie paski.
Szalotki obrać.
Ananasa obrać, podzielić na ćwiartki, wykroić twardy głąb, a miąższ pokroić na kawałki.
Pieczarki oczyścić i umyć.

Rozgrzać olej i usmażyć na nim kostki mięsa.
Dodać cebulę i paski papryki i dalej smażyć z mięsem.
Dodawać po kolei: pieczarki, szalotki i kawałki ananasa, zalać wszystko rosołem i wmieszać przecier pomidorowy.
Sos przyprawić sosem chili, papryką, chili w proszku, przyprawą chińską i tabasco.
Całość pogotować pod przykryciem ok. 3/4 na małym ogniu, często mieszając.
Na koniec doprawić winem ryżowym, podawać na gorąco - ja podaję z ryżem.



środa, 21 kwietnia 2010

Zupa ostro - kwaśna (kuchnia syczuańska)

Moja kuchnia bez zupy?
To niemożliwe, za bardzo lubię jeść wszelkie zupki, więc dzisiaj zupna propozycja.
Ugotowana dokładnie według przepisu K. Pospieszyńskiej "Kuchnia chińska. Wydawnictwo specjalne KONTYNENTÓW" 1984.Dlaczego podkreślam, że ugotowana dokładnie według przepisu?
Z powodu dodatkowych uwag w przepisie odnośnie składników.
Autorka podaje zamienniki niektórych składników, mając świadomość, że niewiele osób mogło wtedy je zdobyć.
Książka pisana w czasach PRL - kto je pamięta, ten wie, jak wyglądało zaopatrzenie w towary kolonialne, egzotyczne, zamorskie itp.
Po prostu ich nie było (nawet w Baltonie lub Pewexie) - stąd konieczność dodania do potrawy choćby namiastki oryginalnego składnika.
Tylko, że wtedy to była taka niby-chińska kuchnia w naszym polskim wydaniu.
Ale lepsza taka niż żadna.

Tak więc autorka podpowiada takie zmiany:
- zamiast kasztanów wodnych: posiekana mała cebula
- za pędy bambusa: mały ziemniak pokrojony w kostkę
- serek sojowy: można zastąpić białkami jaj ugotowanych na twardo
- olej sezamowy : dowolnie
Zresztą wiele innych produktów, które dziś używamy codziennie było rzadkością i rarytasem.
Choćby tylko wymienić kilka: świeże owoce cytrusowe, ananasy w puszce, wszelkie przyprawy

Gotowałam w tamtych czasach te potrawy nie mając woka i stosując proponowane zamienniki, bo już dawno zagustowałam w tych smakach..
Obecnie, po czasie blogowego poznawania innych kuchni, nadal stawiam smakowo kuchnię chińską na drugim miejscu za naszą polską.

A wracając do zupy.
Składniki:
- 10 dkg chudej wieprzowiny bez kości
- 1 i 1/2 szklanki rosołu kurzego
- 5 szklanek wody
- 1 łyżeczka soli
- 2-3 średnie pieczarki pokrojone w plasterki
- ćwierć szklanki kasztanów wodnych
- ćwierć szklanki pędów bambusa
- 2 łyżki cienko poszatkowanej marchwi
- kostka serka sojowego lub białka 2 jajek ugotowanych na twardo, pokrojonych w kostkę (dowolnie)
- 2 łyżki przyprawy maggi
- 2 łyżki octu
- 2 łyżki mąki ziemniaczanej lub 3 łyżki mąki pszennej
- 5 łyżek wody
- roztrzepane 1 jajko
- 1/2 do 1 łyżeczki pieprzu
- pół łyżeczko oleju sezamowego (dowolnie)

Marynata:
- 1 łyżka wódki wyborowej
- 1/2 do 1 łyżeczki przyprawy chili lub ostrej papryki w proszku
- pół łyżeczki mąki ziemniaczanej
1 łyżeczka oleju sezamowego lu sojowego.

Składniki marynaty wymieszać.
Mięso pokroić w cienkie wąskie paseczki (najlepiej, gdy mięso jest częściowo zamrożone), wymieszać z marynatą odstawić na 15 min.
Ja kroję zamrożone mięso na elektrycznej krajalnicy - wtedy można osiągnąć super cieniutkie plastry bez zbędnego wysiłku.
A potem już tylko raz dwa pokroić na paseczki.


Rosół i 5 szklanek wody osolić, zagotować na dużym ogniu, zmniejszyć płomień.
Włożyć pieczarki, kasztany wodne (pokroiłam w paski), pędy bambusa, marchew - gotować na małym ogniu 3-4 minuty.



Dodać do zupy mięso z marynatą i serek sojowy (dałam białka jajek - to jedyny zamiennik jaki zastosowałam), zagotować.
Wlać maggi i ocet.
Mąkę ziemniaczaną rozprowadzić 5 łyżkami wody, wlać do zupy i mieszając podgrzewać do zgęstnienia.

Roztrzepane jajko wlać do zupy, mieszając w jednym kierunku podgrzewać 15 sekund..
Doprawić pieprzem, wlać olej.


Podawać na gorąco do smażonego ryżu.


Ryż smażony z jajkami i szczypiorkiem


Kolejny przepis z książeczki K. Pospieszyńskiej "Kuchnia chińska. Wydawnictwo specjalne KONTYNENTÓW" 1984.
Tym razem wersja ryżu po chińsku.

Składniki:
- 2 jajka
- pół łyżeczki soli
- 5 łyżek smalcu lub oleju (ja używam olej)
- pęczek posiekanego szczypiorku
- 4 szklanki zimnego ugotowanego ryżu
- 2 łyżki rosołu z kury lub wody
- 3 łyżki sosu sojowego
- pół łyżeczki pieprzu
- 2 łyżeczki oleju sezamowego (dowolnie)

Jajka ubić z solą w miseczce.
Dwie łyżki oleju rozgrzać na woku na średnim ogniu.
Wlać jajka, mieszając smażyć aż powstaną suche kawałki jajecznicy, wybrać, odstawić.
Trzy łyżki oleju rozgrzać na średnim ogniu przez minutę.
Wsypać szczypiorek i ryż, mieszając smażyć 5 minut.
Wlać rosół lub wodę, sos sojowy, dokładnie wymieszać, dodać usmażone jajka, pieprz i olej sezamowy.

Proporcje dla 4-6 osób.

 


wtorek, 20 kwietnia 2010

Smażony makaron z jarzynkami i mięsem - kuchnia pekińska


Potrawa z kuchni pekińskiej - Według K. Pospieszyńskiej "Kuchnia chińska. Wydawnictwo specjalne KONTYNENTÓW" 1984

Wbrew pozorom jest to łatwe do przygotowania danie i nawet nie zajmuje dużo czasu (jak można by sądzić czytając ten przepis).

Składniki:
- 20 dkg mięsa z piersi kurczaka (lub chudego schabu)
- 20 dkg makaronu nitki
- pół szklanki porów pokrojonych na paseczki
- szklanka pieczarek pokrojonych na plasterki
- szklanka cienko poszatkowanej kapusty
- pół szklanki cebuli pokrojonej w piórka
- 3 łyżki rosołu z kury lub wody
- pół szklanki oleju
- 1/2 łyżeczki soli
- 2 łyżki sosu sojowego
- szczypta pieprzu

Marynata:
- 1 łyżka wódki wyborowej
- pół łyżeczki mąki ziemniaczanej
- białko z małego jajka
- 1/2 łyżeczki soli
- 1 łyżka oleju

Składniki marynaty wymieszać, odstawić.
Mięso pokroić na cienkie paski, wymieszać z marynatą, odstawić na pół godziny.
Makaron ugotować, wypłukać kilka razy w zimnej wodzie, dokładnie osączyć, wymieszać z łyżką oleju, odstawić.
Cztery łyżki oleju mocno rozgrzać na woku na średnim ogniu.
Włożyć mięso, stale mieszając smażyć 3 minuty, wybrać łyżką cedzakową, osączyć, odstawić.
Wlać na patelnię łyżkę oleju, rozgrzać przez pół minuty na ostrym ogniu.
Dodać do gorącego oleju por, kapustę, pieczarki i cebulę i stale mieszając smażyć 3 minuty.



Wlać rosół, osolić, w razie potrzeby dodać 1-2 łyżki wody, zamieszać, przełożyć jarzynki z sosem do miski, odstawić, zmniejszyć płomień.
Wlać 3 łyżki oleju, podgrzewać przez pół minuty, włożyć makaron, mieszając smażyć 3-4 minuty, dodać sos sojowy, pieprz, jarzynki i mięso, zamieszać i stale mieszając smażyć dalsze 2 minuty.
Podawać na gorąco.



poniedziałek, 19 kwietnia 2010

Kalafior z grzybami i kasztanami wodnymi (kuchnia pekińska)


Bardzo ciekawa i pyszna propozycja dla wielbicieli kalafiora.
Według przepisu z książki "Kuchnia chińska" R.Buttner, Qiu Chengzhong 1995 r.
To następna potrawa z serii "szybkościowych"
Są w niej tylko trzy główne składniki - każdy o innym rodzaju i stopniu "chrupkości".
Właśnie ta chrupkość jest tutaj według mnie najciekawsza.

W przepisie podane są grzyby mu-err.
Ta nazwa występuje we wszystkich innych zawierających te grzybki.
Książka jest tłumaczona z języka niemieckiego, a u nas w Polsce są dostępne grzyby mun - na ślad grzybów mu-err ja nie natrafiłam.
Podobno jednak są to te same grzyby, tylko nazwa inna.

Składniki na 4 porcje:
- 6 grzybów mu-err
- 10 kasztanów wodnych (z puszki)
- 1 duży kalafior (ok. 1 kg)
- 4 łyżki oleju sojowego
- 1/8 l rosołu z kury
- 1 łyżka mąki kukurydzianej
- 5 łyżek sosu sojowego (słodko - pikantny)
- 4 łyżki wina ryżowego lub sherry amontillado


Grzyby włożyć do gorącej wody na 15 minut, po tym czasie odcedzić i odciąć końcówki nóżek.
Następnie gotować 10 minut, odcedzić, pokroić w cienkie paski.
Kasztany wodne osączyć i pokroić w cienkie paski.



Kalafiora umyć i podzielić na małe różyczki.
Rozgrzać olej, włożyć do niego kalafiora, dolać rosół i stale odwracając gotować na małym ogniu ok. 5 minut.
Dodać grzyby i kasztany, gotować 5 minut.
Mąkę kukurydzianą rozmieszać z niewielką ilością zimnej wody, a następnie wymieszać z sosem sojowym i winem ryżowym i dodać do kalafiora.
Całość jeszcze raz zagotować i zaraz podawać.




Kurczak z ananasem


To potrawa kilkuminutowa (metodą smażenia z ciągłym mieszaniem).
Można by użyć europejskiego określenia "kurczak błyskawiczny"
Ten przepis znalazłam w książeczce dołączonej do kupionego woka.

na 4 osoby

- 0,75 dkg kurczaka
- 1 puszka ananasa
- 2 łyżki oleju
- wywar z kurczaka (podana ilość 4 filiżanki, ale ja dałam mniej)
- 1 łyżeczce cukru, mączki ziemniaczanej, brandy i sosu sojowego


Kurczaka pokroić w kostkę.
Ananasa osączyć, pokroić.
Na woku rozgrzać olej, włożyć mięso i smażyć na średnim ogniu przez kilka minut ciągle mieszając.
Odsunąć mięso na brzeg woka, wlać wywar i dodać ananasa, gotować 1 minutę.




Mączkę wymieszać w niewielkiej ilości zimnej wody.

Kurczaka połączyć z wywarem, dodać brandy i sos sojowy oraz mączkę - dobrze wymieszać, zagotować.
Podawać natychmiast.
Ja zrobiłam z ryżem gotowanym na parze - przepis tutaj

 

Ryż gotowany na parze


Tradycyjny sposób gotowania ryżu w Chinach.
Przepis według K. Pospieszyńskiej z książki "Kuchnia chińska" Warszawa 1990.

- 2 i 1/2 szklanki wody
- 3/4 szklanki wypłukanego ryżu

Wodę zagotować, wsypać ryż, zamieszać, doprowadzić do wrzenia, mieszając gotować 5 minut.
Ostudzić, przełożyć ryż na talerz, wygładzić.
Talerz z ryżem umieścić na wkładce do gotowania na parze, gotować w szczelnie zakrytym garnku przez 25-30 minut.

Ja gotuję w elektrycznym naczyniu do gotowania na parze .


Ryż gotowany w ten sposób ma pięknie ugotowane ziarenka - niby każde jest osobno, ale nie rozsypuje się i da się jeść wygodnie pałeczkami.


sobota, 10 kwietnia 2010

...

W czasie trwania Żałoby Narodowej nie będę publikować wpisów na tym blogu.

czwartek, 8 kwietnia 2010

Świąteczne jajka

W tym roku na Wielkanocne Śniadanie przygotowałam kolejną wersję jajek - jajka faszerowane.
To pyszna propozycja dla jajecznych smakoszy, bo możliwości smakowych w różnych farszach jest mnóstwo.
Dodatkowym plusem jest łatwość przygotowania takich jajek, a efekt gwarantowany.
U nas jajka są obecne w jadłospisie przez okrągły rok i jeszcze się nam nie znudziły.
Tym razem na talerzu znalazły się jajka w dwóch smakach.


Jajka faszerowane wątróbką


Składniki:

- 7 jajek ugotowanych na twardo (najlepiej poprzedniego dnia)
- kawałek wątróbki cielęcej lub kilka drobiowych

- 1 cebula
- olej
- 1 łyżka posiekanej natki pietruszki
- 1 łyżeczka uprażonych ziaren sezamu
- sól, pieprz

Wątróbkę obrać z błon, opłukać, osuszyć i usmażyć na oleju.
Zdjąć z patelni, a na pozostałym tłuszczu usmażyć cebulkę pokrojoną w plasterki.
Ugotowane jajka obrać, przekroić wzdłuż na połówki, wyjąć żółtka.
Wątróbkę, żółtka i cebulkę posiekać jak najdrobniej - dodać natkę, sezam, przypr
awić solą i pieprzem.


Jajka z żółtym farszem


Składniki:
- 6 jajek ugotowanych na twardo
- kilka łyżek majonezu
- 1 łyżka ostrej musztardy
- 2 łyżeczki kurkumy
- 1 łyżka rzeżuchy

- sól, pieprz

Jajka obrać, przekroić wzdłuż, wyjąć żółtka.
Żółtka utrzeć z majonezem, musztardą i kurkumą, przyprawić solą i pieprzem.
Doda
ć posiekaną rzeżuchę.

Połówki jajek napełnić farszami, ułożyć na liściach sałaty.
Ja udekorowałam kleksem majonezu i posiekanym szczypiorkiem.



Wykorzystałam przepisy z książki "Potrawy na Wielkanoc. Biblioteczka Poradnika Domowego" i z gazetki "Moje gotowanie" 4/2006, ale trochę zmieniłam proporcje

sobota, 3 kwietnia 2010

Wesołych Świąt!



Zdrowych, pogodnych, rodzinnych i radosnych Świąt

życzę

wszystkim odwiedzającym mojego bloga.