środa, 2 marca 2011

Kantońska zupa z jajkiem

"Tę łatwą do zrobienia zupę można zamówić w większości chińskich restauracji...
Pływające na wierzchu lekko roztrzepane jajko przypomina lilie w stawie.
Aby osiągnąć taki efekt należy wlać jajko powoli do zupy, tak aby powstały nitki. Jeśli wlejemy je zbyt szybko, zbije się w grudki...
Najważniejszy jest wywar, który stanowi podstawę zupy"
tak pisze Ken Hom  w książce "Łatwa kuchnia chińska" o tej zupie.
Jest to przepis naprawdę ekspresowy - jak czytamy w oznaczeniu : czas przygotowania: 5 minut, gotowanie: 5 minut.
Trzeba natomiast nie zapomnieć wyjąć bulion odpowiednio wcześniej  z zamrażalnika.
Od czasu, gdy zasmakowałam w kuchni chińskiej nie mogę się nasycić tymi zupami - a są przecież zupełnie inne od naszych polskich.

Składniki:
- 1 lekko roztrzepane jajko
-  2 łyżeczki oleju sezamowego
- 1,2 l chińskiego bulionu drobiowego
- 1 łyżeczka cukru
- 1 łyżeczka soli
- 1 łyżka jasnego sosu sojowego
- 3 łyżki  białej części dymki pokrojonej w cienkie paseczki
- 3 łyżki posiekanej zielonej części dymki, do posypania


Wlać jajko i olej sezamowy do miseczki, wymieszać widelcem i odstawić.
Bulion zagotować na wolnym ogniu.
Dodać sól, cukier, sos sojowy i dokładnie wymieszać.
Dodać biała część dymki.
Wlewać powoli jajko z olejem - za pomocą dużych pałeczek lub widelca mieszać ruchem przypominającym ósemkę.
W miseczkach posypać zupę zieloną częścią dymki.


Zupa jest naprawdę lekka w smaku i jest świetnym uzupełnieniem dania głównego.
Dodaję ją do akcji "Z Widelcem po Azji"

4 komentarze:

  1. Kuchnia chińska pozostaje u mnie niezbadana. Chciałabym zgłębić jej tajniki, tylko nie do końca lubię imbir. Ale tutaj jest tylko składnikiem bulionu, więc to jest chyba dobre danie startowe :) Wygląda apetycznie.Pozdrawiam
    http://wlodarczyki.net/mopswkuchni/

    OdpowiedzUsuń
  2. Gdy spojrzałam na zdjęcie, pomyślałam: wygląda zupełnie jak zupa z azjatyckiej restauracji. Ciekawy przepis - chętnie bym wypróbowała.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pelu, uwielbiam chińskie smaki i muszę to koniecznie wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mopswkuchni - imbir w korzeniu ma jednak inny smak i zapach niż ten w proszku, nie odstrasza tak bardzo.

    Hanno - porównanie do azjatyckiej restauracji pozwolę sobie potraktować nieskromnie jako komplement.

    Grażynko - musisz:), ale pamiętaj - dobry bulion to podstawa.

    OdpowiedzUsuń