sobota, 5 marca 2011

Wieprzowina z grzybami

Dzisiaj wpis krótki, bez dodatkowych dygresji, wspomnień i innych myślowych meandrów - po prostu przepis na pyszne jedzenie, w ramach akcji "ZWidelcem po Azji".

Składniki:
 -50 dkg sznyclówki wieprzowej
- 50 dkg pieczarek
- 4 łyżki oleju sojowego
- 2 łyżki oleju sezamowego
- 5 łyżek sherry amontillado
- 2 łyżeczki cukru
- 1/2 łyżeczki soli
- 6 łyżek sosu sojowego

Mięso pokroić w 2 cm kostkę.
Pieczarki  obrać - ja zawsze obieram ze skórki!.
Jeśli natomiast należycie do frakcji nieobierającej, oczywiście można tę czynność pominąć.
Odciąć trzonki - małe pieczarki pozostawić w całości -  ja kupiłam duże rozmiary, więc pokroiłam.
Olej sojowy mocno rozgrzać na woku i podsmażyć na nim kostki mięsa.
Dodać olej sezamowy i przez chwilę smażyć dalej.
Do mięsa dodać sherry, sól oraz cukier i stale mieszając, smażyć dalej.
Następnie wmieszać sos sojowy i znów smażyć przez chwilę, aż sos zostanie wchłonięty przez mięso.
Dodać pieczarki i stale mieszając smażyć razem 5 minut.
Podawać na gorąco.
U nas , jak w starym dowcipie "znowu ten ryyyyż!", czyli z ryżem gotowanym na parze

Źródło przepisu:"Kuchnia chińska" R.Buttner, Qiu Chengzhong 1995 r.

Edycja posta 6.03. - tak sobie patrzę na te moje ostatnie zdjęcia i nie widzę wielkiej poprawy technicznej.
Nadal są marnej jakości, ciemne, zimne, no w ogóle do chrzanu.
Jednak mniej się tym przejmuję niż na początku swojego blogowania - robię te zdjęcia tylko jako ilustrację przyrządzonej potrawy, bezpośrednio przed jedzeniem, no i najczęściej jest to późnym popołudniem lub wieczorem, przy świetle mało przypominającym atelier fotograficzne.

7 komentarzy:

  1. Bardzo pysznie wygląda ten obiadek:))
    Ja niedawno odkryłam olej sezamowy i bardzo go polubiłam.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. 43 łyżki oleju? wow, co za precyzja :)

    danie wygląda apetycznie

    OdpowiedzUsuń
  3. Majano - ja odkryłam olej sezamowy przy okazji akcji "Sezamowy tydzień" w 2009 roku. Od tego czasu okazało się, że jest potrzebny do wielu potraw, no i tak zagościł na stałe w mojej szafce.

    Nino - oczywiście klawisze się spiknęły, już poprawiłam, a przy okazji odkryłam kilka innych literówek.
    Dzięki za czujność - już dawno nie miałam takiego natłoku błędów w poście, zazwyczaj sprawdzam dokładnie, ale dzisiaj mam taki jakiś nieuważny dzień.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie zwróciłam uwagi na inne literówki, serio, a z tym olejem to nie wiedziałam czy to precyzja czy tak ma być, wszak mamy też np. kurczaka z 40 ząbkami czosbku

    pzdr

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale ząbek ząbkowi nierówny - w sensie wielkości, więc przy takiej ilości sztuk to już chyba wygodniej byłoby podać wagę.
    Natomiast 43 łyżki oleju? ja chyba bym się wkurzyła, gdyby ktoś mi kazał tak odmierzać:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja bym przeliczyła tę objętość na szklanki i tylko resztę z dzielenia dałabym w łyżkach. Co ta politechnika robi z ludźmi ;-)
    A tak na serio to najwięcej co odmierzałam to 16 łyżek, bo mi się zachciało robić poczwórną porcję na raz a w przepisie były 4 łyżki.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dobromiło, nawet jeśli robi się z poczwórnej porcji, to nie trzeba odmierzać np. 16 łyżek - łyżka ma 15 ml, więc można to sobie przeliczyć na szklanki w bardzo prosty sposób

    OdpowiedzUsuń