piątek, 6 maja 2011

Pierwszy krok w stronę kuchennej japońszczyzny

Miałam w lodówce kupioną wcześniej fladrę i brak pomysłu na... cokolwiek.
A za to miałam wielką niechęć do wszelkich skomplikowanych czynności kulinarnych.
To jasne, że pierwsze kroki skierowałam do komputera (chociaż mam tyle książek kucharskich) i zaczęłam szukać jak najprostszego przepisu na ową fląderkę.
W efekcie zajrzałam do bloga "Japońska kuchnia Karoliny", w ślad za  wyguglanym przepisem.
Przyznaję, że dotychczas nigdy nie zrobiłam nic z kuchni japońskiej, która kojarzyła się jednak głównie z surową rybą i owocami morza.
A tego nie mam ochoty próbować.
I chociaż jednym  z moich nierealnych marzeń była od dawna podróż do Japonii, to o japońskim jedzeniu czytałam bardzo mało. 
To, co pisze Karolina zachęciło mnie i mam zamiar wypróbować więcej przepisów z tego bloga.
Podobnie jak z każdą inną publikacją książkową,  czy internetową, muszę uwierzyć na słowo.

Zamiast uwag końcowych o smaku tak przygotowanej ryby, napiszę od razu, że ryba smakowała mi wyjątkowo!!!
To jedno z tych dań, które na talerzu prezentuje się skromnie.

 Flądra gotowana w sosie sojowym
 Składniki:
- 2 filety z flądry
- 100 ml wody
- 50 ml sosu sojowego
- 50 ml sake
- 50 ml mirin
- 1 łyżka cukru

Wodę, sos sojowy, sake, mirin i cukier wymieszać.
Wylać na patelnię i zagotować.
Włożyć filety z flądry i gotować na średnim ogniu ok. 10 minut.

 
 A do ryby - Ryż gotowany na sypko

również  według przepisu Karoliny

Na dużym ogniu należy doprowadzić wodę z umytym wcześniej ryżem do wrzenia (proporcje wody i ryżu - 1:1,5).
Następnie zmniejszyć ogień i gotować 4 minuty, po czym na małym ogniu potrzymać jeszcze przez jakieś 15 minut. 
Dodatkowo po ugotowaniu warto zostawić ryż pod przykryciem na ok. 15 minut.

Przepis dodaję akcji "Z Widelcem po Azji"

6 komentarzy:

  1. Bardzo mi się to danie podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Co prawda, moj blog dopiero sie rozwizwija, ale bede tam wklejac przepisy domowej kuchni japonskiej, sprawdzane przeze mnie na codzien. Mieszkam w Japonii i gotuje japonskie dania. Jesli szukasz inspiracji zapraszam do siebie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Co prawda, moj blog dopiero sie rozwizwija, ale bede tam wklejac przepisy domowej kuchni japonskiej, sprawdzane przeze mnie na codzien. Mieszkam w Japonii i gotuje japonskie dania. Jesli szukasz inspiracji zapraszam do siebie:)

    Chodzilo mi o blog Wenus i Patelnia:
    http://wenuszpatelnia.blox.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak, jak napisałam w poście - to super szybka potrawa, z minimalnym wysiłkiem, a bardzo smaczna.

    Japońskie fatałaszki - dziękuje bardzo za zaproszenie, już zajrzałam do Twojego bloga i chętnie będę czytać nowości.:)

    OdpowiedzUsuń