poniedziałek, 27 czerwca 2011

Sałatka "Powitanie lata"

Najczęściej w swoich skojarzeniach kulinarnych lubię wracać do wspomnień, do tych dalekich refleksów pamięci.
Szukając pomysłu na sałatkę "Powitanie lata", do 15 zaproszenia Barowego, rozmarzyłam się trochę.
Co pierwsze kojarzy mi się z początkiem lata, z wakacjami?
Takie najpierwsze, czerwcowe skojarzenia to czereśnie.
Czereśnie sama zrywałam z drzewa, dojrzewały jeszcze w czasie trwania roku szkolnego (kiedyś wakacje nie zaczynały się tak wcześnie).
Zaraz po powrocie ze szkoły, nie zdejmując szkolnych ciuchów (tak, tak - to była epoka obowiązkowych fartuszków), biegłam do ogrodu, po drabinie na drzewo i tam, siedząc na gałęzi zjadałam zerwane owoce.
Ćwicząc przy okazji umiejętność plucia pestkami na odległość.
Jedynym minusem tego samodzielnego łasowania na drzewie była obecność obrzydliwych, wielkich, włochatych, pełzających liszek.
Trzeba było bardzo uważać, żeby nie mieć z nimi bezpośredniego kontaktu.

Początek lata to także truskawki, ogórki małosolne, a później... pomidory!.
Upragnione pomidory - słoneczny synonim lata.
Szczególnie pomidory bułgarskie, sprzedawane w niektórych sklepach jako luksusowy towar z importu.

A sałatka caprese to skojarzenie z włoskimi klimatami, gwarantującymi stuprocentowe lato.
I  wspomnienie naszej włoskiej podróży pewnego pięknego lata dawno, dawno temu... kiedy byliśmy młodzi i piękni.


Składniki:
- pomidory
- ser mozzarella
- suszone pomidory w zalewie
- sałata
- bazylia (jak się akurat posiada świeżą)
sos:
- ocet winny
- oliwa
- sól, pieprz ziołowy

Ocet utrzeć z solą i pieprzem, wymieszać z oliwą.
Ubić trzepaczką na jednolity sos.
Ser i pomidory pokroić w plasterki, ułożyć na przemian.
Skropić przygotowanym sosem.
Posypać drobno pokrojonymi suszonymi pomidorami.
Schłodzić w lodówce ok. 1 godziny.

2 komentarze:

  1. taka sałatka jak najbardziej kojarzy mi się z latem. u mnie dziś też będzie powitanie lata;)

    OdpowiedzUsuń