poniedziałek, 18 lipca 2011

Sałatka z C jak czereśnie

Bardzo długo nie mogłam się zdecydować, jaka ma być moja realizacja kolejnego Zaproszenia Baru Sałatkowego.
Postawiłam sobie poprzeczkę, że nie cukinia, ani czosnek, ale właśnie czereśnie - tak po prostu, żeby sobie utrudnić.
Inne składniki są dostępne także później, czereśnie są krótko i właściwie już się kończą.
A czereśnie uwielbiam - to owoce mojego dzieciństwa, które teraz mnie słono kosztują.
Ceny zwariowały - ciekawa jestem, czy wszędzie w Polsce czereśnie są tak koszmarnie drogie?
Szukając pomysłu lub inspiracji natknęłam się na przepis Jamiego Olivera w "Kuchni' 7/2010, który w pewnym stopniu wykorzystałam do mojej wersji.
Mięso kaczki zastąpiłam pieczonym kurczakiem, pominęłam miętę (znowu ta nieszczęsna mięta!, którą zresztą ja osobiście bardzo lubię), coś jeszcze zmieniłam.
Nie będę analizować dokładniej, bo nie o to chodzi.


Sałatka z czereśniami

Składniki:
- mięso pieczonego kurczaka
- czerwona papryka
- cebula
- zielony ogórek
- sałata masłowa
- czereśnie
- oliwa
- sól, pieprz mielony
- ulubione pieczywo na tosty
- masełko czosnkowe
Nie podaję precyzyjnych ilości składników, dokładamy ile chcemy.

Mięso z kurczaka delikatnie rozerwać na kawałki.
Z ogórka wykroić pestki.
Paprykę, cebulę i ogórka pokroić w słupki.
Czereśnie wydrylować, połowę odłożyć , pozostałe pokroić na mniejsze kawałki.
Odłożone czereśnie zmiksować z oliwą, solą i pieprzem - dałam 1 łyżkę oliwy.
Listki sałaty ułożyć na talerzu, na nich porozkładać dowolnie składniki sałatki.
Osobno podałam sos.


Każdy sobie nałożył sałatkę na talerzyk i polał sosem.
Powiem krótko: pycha!!! - sałatka bardzo mi smakowała

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz