wtorek, 8 listopada 2011

Duńska kanapka ze śledziem

Właściwie mogłabym zacząć tekstem bajkowym:
"dawno, dawno temu...", kiedy jeszcze nie wiedzieliśmy o nadejściu wszechwładnego internetu, przez co  w Polsce znaliśmy "zagranicę" w bardzo ograniczonym zakresie... kiedy nie było telewizji satelitarnej z setkami kanałów bombardujących nas informacjami przez cała dobę... i  świat nie był tak bardzo globalną wioską...  - mój M. wyjechał na tzw. "delegację" do Kopenhagi.
Celem wyjazdu był udział w szkoleniu/kursie/wykładach o tym, jak to będzie pięknie, gdy Polska znajdzie się w Unii Europejskiej.
Po powrocie, wśród wielu wrażeń i opowieści, znalazły się oczywiście i te kulinarne... nie mogło być inaczej.
I wtedy po raz pierwszy usłyszałam o wielkich kanapkach, z konstrukcją wymagającą noża i widelca.
Dla nas - wychowanych i przyzwyczajonych do tzw. kanapek tradycyjnych (którym poświecę osobny post), była to nowość.
Nowość, zapowiadająca kolejne ciekawostki oraz duże zmiany w polskich kuchniach i na naszych polskich stołach...
Posiłkując się wzorcami z obecnie dostępnej literatury kuchennej - tworzę takie kanapki duńskopodobne...


- kromki  jasnego lub żytniego chleba przeciętego ukośnie
- masło
- małe liście sałaty
- dobrze odsączone rolmopsy
- plasterki jabłka ze skórką
- masło
- sok z cytryny, sól, pieprz
Do przybrania:
- małe krążki cebuli
- gałązki koperku

Chleb posmarować masłem u ułożyć na nim ukośnie listki sałaty, tak aby wystawały trochę poza brzeg kanapki.
Sałatę mocno przycisnąć, szczególnie w środku kromki.
Posolić i posypać pieprzem.
Rolmopsa ułożyć w środku kanapki.
Plasterki jabłka skropić sokiem z cytryny i ułożyć z obu stron rolmopsa.
Przybrać cebulą, koperkiem i cytryną.
Źródło przepisu: Louise Steele "Kanapki" - z serii: "Vademecum konesera"




1 komentarz:

  1. Tylko Skandynawowie mogli wymyslic taka kanapke :)

    OdpowiedzUsuń