czwartek, 24 listopada 2011

Kanapeczki z pasztetem i porem

Wystarczy kilka dodatków i niewiele czasu, aby kanapka nie była po prostu chlebem z pasztetem.


Nie podaję składników z miarą aptekarską, bo każdy sobie najlepiej połączy smaki w odpowiednich proporcjach.

Potrzebne są:
- ser śmietankowy
- miękki gładki pasztet
- kilka kropli tabasco
- kromki pumpernikla
- masło
- kawałki pora
- rzodkiewki pokrojone w plasterki

W miseczce wymieszać pasztet, ser i tabasco.
Każdą kromkę pumpernikla podzielić na cztery części, posmarować masłem.
I zrobić z nich kanapeczki, wykorzystując zgromadzone składniki - umieszczając je na chlebkach w dowolny sposób.


(Nie)codzienne kanapki - zaproszenie

4 komentarze:

  1. Uwielbiam tak przystrajać kanapki, dzięki temu są wyjątkowe:) Z chęcią się poczęstuję:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jakos nie trawie surowego pora...

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię kanapki takie właśnie "wieloskładnikowe" ze smaczną dekoracją.

    Miss_coco - por to jedno z moich ulubionych warzyw właśnie na surowo.
    Nie znoszę gotowanego, rozciapanego pora.

    OdpowiedzUsuń