niedziela, 4 grudnia 2011

Grochówka Małego Sama

"Mały Sam, który miał sześć stóp i dwa cale wzrostu, i Duży Sam, mający tylko pięć stóp i jeden cal, byli bliskimi kuzynami. (...) Obaj Samowi, w młodości marynarze, na stare lata zajęli się łowieniem ryb. Od trzydziestu lat mieszkali razem w domku Małego Sama, trzymającego się rdzawego cypelka w Little Friday Cove jak skałoczep. Duży Sam by zatwardziałym kawalerem, Mały Sam wdowcem. Jego małżeństwo należało do tak odległej i mglistej przeszłości, że Duży Sam prawie mu je wybaczył, chociaż zdarzało się, że robił z tego zarzut w częstych sprzeczkach ożywiających dość monotonne bytowanie emerytowanych wilków morskich. (...)
Mały Sam był z natury pogodny i lubił dobre jedzenie, najlepiej przygotowane samodzielnie, a zwłaszcza grochówkę i zupę z małży."

Obaj Samowie to postaci drugoplanowe w powieści L.M.Montgmorey "A Tangled Web", w polskim tłumaczeniu "W pajęczynie życia".
Jako dalecy kuzyni ciotki Becky nie mogli sobie rościć praw do starego rodzinnego dzbana.

Szczególnie lubię wszelkie fragmenty powieści i opowiadań L.M.Montgomery, których akcja rozgrywa się nad morzem. Niezależnie od pogody i pory roku chciałabym tam mieszkać.
A dziś za oknem pierwszy od wielu tygodni padający deszcz, wiatr raczej listopadowy niż grudniowy, więc bardzo dobra okazja do ugotowania grochówki.
Wykorzystałam przepis znaleziony na tej stronie.
Nie różni się zbytnio od mojego sposobu gotowania grochówki, ma natomiast ciekawe składniki, których dotychczas nie stosowałam. To rzepa, musztarda i sos tabasco.
Niestety, rzepy nie zdobyłam, więc zastąpiłam ją kalarepką.


  • 1 funt (453g) grochu w połówkach
  • 1/4 funta (113 g) boczku w grubych plastrach 
  • 1 średnia cebula, pokrojona w kostkę
  • 2 marchewki, obrane i pokrojone w kostkę
  • 1 rzepa, obrana i pokrojona w kostkę
  • 1 średni ziemniak, obrany i pokrojony w kostkę
  • 1 łyżeczka musztardy
  • 1 łyżeczka tabasco
  • 6 szklanek wody
  • sól i świeżo zmielony czarny pieprz
Groch zalać wrzącą wodą i moczyć przez 1 godzinę.
W 6-kwartowym rondlu (ok 6 litrów) smażyć boczek  i cebulę na średnim ogniu.
Dodać marchew, rzepę i ziemniaki.
Odcedzić i wypłukać groch, dodaj do rondla razem z musztardą, tabasco i wodą.
Dodać sól i pieprz do smaku. 
Gotować na wolnym ogniu przez godzinę.
Część zupy zmiksować i wymieszać z pozostałą - chociaż nie sądzę, aby Mały Sam przecierał zupę przez sito, bo wiadomo, że nie miksował za pomocą elektrycznego sprzętu.


Samowie pokłócili się o gołą Aurorkę, posążek wygrany na loterii.
Kłótnia była tak poważna, że aż doszło do rozstania.
Duży Sam opuścił ich wspólny dom, chociaż nie umiał gotować i naraził się na poniewierkę w samotności.
Na ostatnich stronach powieści dochodzi do pojednania ...(szczegółów nie będę przytaczać, warto sięgnąć po książkę).
"- Wyciśnij wode z baczków i w droge - powiedział Mały Sam. Może grochówka jeszcze się nie przypaliła. Zostawiłem jo na brzegu kuchni."


Tak oto szybko, zbyt szybko jak dla mnie, kończy się ta kulinarna akcja.
Ja nadal  zaglądam do moich znanych już dobrze bohaterów z tamtego wieku... bardzo lubię tamte klimaty

1 komentarz:

  1. przyznam szczerze, że też z tymi składnikami nie gotowałam tej zupy i chętnie spróbuję. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń