piątek, 3 sierpnia 2012

Kawowe lassi

Są pewne słowa i zwroty, których brzmienie sprawia nam przyjemność, a czasami jest miłym dreszczykiem tajemniczości. Mango lassi - to jedno z takich określeń. Lubię je wymawiać...
Na dzisiejszy kolejny upalny dzień Panna Malwinna zaproponowała we wspólnym gotowaniu właśnie takie orzeźwiające napoje z dalekiej Azji - lassi.
Chciałam oczywiście zrobić mango lassi, ale niestety... Kupienie mango w centrum dużego miasta nie jest łatwe, więc odkładam je na następny raz. Tym razem skorzystałam z gotowca, czyli przepisu od Malwi.

Kawowe lassi
Składniki:
- 4 łyżeczki kawy rozpuszczalnej
- 120 ml wody
- 300 ml jogurtu naturalnego (dobrze schłodzonego w lodówce)
- szczypta kardamonu
- 3-4 łyżeczki cukru
- lód w kostkach

Kawę zalać wrzącą wodą, dodać cukier, wymieszać i odstawić do ostygnięcia. 
Lód rozdrobnić blenderem (kilka kostek pozostawić w całości), dodać jogurt, zimna kawę i kardamon, wymieszać do otrzymania gładkiej masy.

Kuchnia indyjskaWspólnie gasiły pragnienie: Dobromiła (Dobre smaki), Gula (Bezglutenowe Kucharzenie Guli), Lejdi of the house, Maggie (W pewnej kuchni na Wyspach), Mirabelka (Mirabelkowy blog), Panna Malwinna (Filozofia smaku), Shinju (Kuchenne wędrówki Shinju) i ja.

Wpis dodaję do indyjskiej akcji Maggie

Oczywiście na czas robienia zdjęć przyszły chmury i przeszkadzały, ale upragnionego deszczu jak nie ma tak nie ma...

Krótka edycja:
Zapomniałam napisać, że mój M. po opróżnieniu szklanek  (ja właśnie pisałam tego posta) zawołał z pokoju:
- Nie masz jeszcze trochę? bo dobre było..
Fakt - było pyszne, więc teraz na pewno będą kolejne lassi, czyli nasz poczciwe koktajle mleczne, w egzotycznej odsłonie.
Zawsze przy okazji tych napojów przypomina mi się Anula z "Wojny domowej" i jej pytanie z niewinną minką: "Ciocia zwraca za koktajle?... mleczne". Dodajmy, że z mocno naciągniętą ceną.


5 komentarzy:

  1. Chmury czy nie, wygląda zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Patrząc na Twoje zdjęcia byłam przekonana, że było piękne słońce:) Kardamon połączony z kawą. Uwielbiam to połączenie:)
    p.s. Było mi niezmiernie miło wspólnie z Tobą poznawać nowe oblicza lassi:)

    OdpowiedzUsuń
  3. I u ciebie, i u Malwinny wyglada oblednie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ratowałam zdjęcie jak mogłam, nie jestem zadowolona, ale dzięki dziewczyny za dobre słowo :)
    Gulo - mnie również miło się z Tobą spotkać:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja ostatnio tylko kawe na zimno trawie... Zapamietuje przepis! :)


    www.lejdi-of-the-house.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń