czwartek, 16 sierpnia 2012

Urodzaj jabłek wszelakich

Ten rok w naszym ogrodzie jest wyjątkowy, nie pamiętamy takiej ilości jabłek na wszystkich jabłonkach.
Zeszłoroczne zbiory, to może było 10 jabłek w ogóle... a teraz - mamy klęskę urodzaju (jak ze zbożem u Dyzmy).
Nie planowałam wielkiego przeróbstwa słoikowego, ale w tej sytuacji grzechem byłoby jakoś tego nie zagospodarować (przynajmniej częściowo). I tak kilkanaście wiaderek spadów (niedojrzałych i zepsutych) trafiło już do kompostowego dołka. I tak będzie jeszcze długo, bo jabłka wiszą na gałęziach gęsto jak winogrona.


Oprócz zapełniania słoików jabłka wypełniają nasz jadłospis.
Na początek najłatwiejsze placki, zwane też często racuszkami, chociaż u nas w domu były to zawsze "placki"
To sposób z kuchni mojej Mamy, zapamiętany z najdawniejszych lat...
Wiem, że to wpis z gatunku "oczywistych", tak prosty i łatwy, ale to także część naszej codziennej kuchni.

Placki z papierówkami

Oczywiście mogą być każde inne jabłka

Składniki:
- jabłka
- 1-2 jajka
- mąka
- mleko (może być maślanka lub tylko woda)
- cukier
- cukier waniliowy
- cynamon
- sól
- olej do smażenia

Jabłka obrać, pokroić w bardzo cienkie plasterki, wymieszać z cukrem i cynamonem.
Można również utrzeć jabłka na tarce (na grubych oczkach).
Jajka roztrzepać  z mlekiem, dodać mąkę i cukier waniliowy, lekko posolić - ciasto powinno być nieco gęstsze niż na naleśniki. Dodać jabłka, wymieszać.
Smażyć z obu stron na złoty kolor (nie przykrywać w trakcie smażenia!).
Posypać cukrem...


3 komentarze:

  1. u mnie tez duzo jablek! placki juz tez u mnie byly, a wczoraj zrobilam mus jablowo-cynamonowy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dzisiaj robiłam swój mus jabłkowy, ale nie dodaję do niego cynamonu. :)

      Usuń
  2. Pela u mnie w tym roku to normalnie jakieś zatrzęsienie owocami:)
    Mam trzy rodzaje jabłoni antonówkę,championy i jakieś zimowe no i gruszki.
    Dodam,że aż musiałam gałęzie podeprzeć bo by si ułamały pod ciężarem owoców:)
    A szarlotka i placki z jabłkami to u mnie raz w tygodniu są:))

    OdpowiedzUsuń