sobota, 3 listopada 2012

Kolejne podejście smakowe

Zupa-krem z pieczonej dyni, papryki i czosnku 


Tym podejściem sprawdzałam smakowo "czy ja już to lubię", jednocześnie wykorzystując następną część podarowanej dyni. Zrobiłam zupę-krem z pieczonych składników według tego przepisu od Bei.
Przygotowałam zupę dokładnie w podany sposób, nie zmieniając składników, więc nie będę kopiować tekstu.



Niestety, okazało się tym razem, że jednak dynia to nie jest to, co tygrysy lubią najbardziej. Ta zupa mi nie smakowała - metodą etapowego dodawania przypraw próbowałam coś zmienić, zupa była coraz bardziej pikantna, a i tak mdły smak pozostał. Chyba jestem jakimś bardzo opornym przypadkiem anty-dyniowym. Może to też zależy od rodzaju potrawy. Jadłam (poczęstowana) ciasto z dodatkiem dyni i tam mi nie przeszkadzała. Sama robiłam Śledzie z dynią i też nie było źle. Mam jednak mojego M., któremu bardzo rzadko coś nie smakuje, więc zupa się nie zmarnowała...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz