środa, 19 grudnia 2012

Boże Narodzenie w mojej kuchni

Ostatnio mam bardzo mało materiału do nowych wpisów na blogu.  Co nie znaczy, że nic nie gotuję.  Ale to co robię to najprostsze formy żywieniowe, a większość z nich już się we wpisach znalazła. Zrobiłam sobie teraz małą ściągawkę - taki bieżący spis świąteczny dla własnej wygody (nie wszystkie przepisy znam na pamięć), dopisując także potrawy z innych pór roku.  Skoro pasują do świąteczno-imprezowych okazji...
A jeśli jeszcze ktoś z nich skorzysta, to też dla mnie jakaś satysfakcja.

Zawsze stawiam na pierwszym miejscu słowo, czyli tutaj przepis/opis. I dlatego mam nadzieję, że marne zdjęcia (szczególnie z moich pierwszy wpisów) nie odstraszą już na wstępie. Prawdę mówiąc ostatnio zaczęłam się zastanawiać na tym, jak to się stało, że pozwoliliśmy (autorzy blogów) narzucić sobie presję ładnego zdjęcia.  To działa do tego stopnia, że blogerka nie wstawia przepisu na smaczne danie tylko dlatego, że jakoby zdjęcia są marne. Wiem, że to przebrzmiała przeszłość - książki kucharskie bez zdjęć. Ale ja się na takich książkach wychowałam kulinarnie, nauczyłam gotować i nadal zdjęcie wcale mi nie jest potrzebne. Nie mówię tu o wymogu ilustrowania zdjęciem wpisu biorącego udział w kulinarnej akcji, sama zawsze stawiałam taki warunek. To inna sytuacja.

Niestety, mamy teraz czas pokolenia obrazkowego. Przeczytałam na jednym z popularnych agregatorów blogowych takie stwierdzenie:  "najpierw oglądam zdjęcie, jeśli mnie nie zainteresuje nawet nie czytam przepisu na blogu". Trochę to mi wygląda na cofanie się w umysłowym rozwoju niektórych blogowych czytelników (może lepiej powiedzieć "widzów"?). 

Mam już dosyć własnej walki z aparatem, niesprzyjającymi warunkami w mojej kuchni (to nie jest wypasione atelier) i z nieumiejętnościami warsztatowymi, wpędzającymi mnie w coraz większe kompleksy. W końcu nie prowadzę bloga fotograficznego poświęconego jedzeniu.
Postanowiłam odciąć się od obowiązku ilustrowania wpisów zdjęciami za każdym razem. Oczywiście będę je dodawać, jeśli jakimś cudem  się nadadzą - według mojej oceny. Chociaż nie mam wielkich nadziei, bo kierując się zdaniem niektórych samozwańczo "opiniotwórczych znawców" powinnam wyrzucić większość moich zdjęć.
I tym buntowniczym akcentem kończę mój kolejny blogowy rok...




Potrawy wigilijne, świąteczne i sylwestrowe

- Bigos 
- Chili con carne z czekoladą
- Czerwona kapusta po lwowsku
- Czerwony barszczyk z pieczarkowymi bułeczkami
- Flaczki po polsku
- Kanapeczki z pasztetem i porem 
- Kapusta kiszona gotowana z kiełbasą i grzybami
- Kapusta z grochem
- Kardynał pomarańczowy
- Kawa czekoladowa 
- Kobieca sałatka
- Kompot z suszonych owoców
- Muffinki kurczęce
- Muffinki rumowe
- Nalewka owocowa na rumie
- Noworoczna sałatka warstwowa
- Ozorki w sosie chrzanowym
- Perliczka pieczona
- Pstrągi pieczone 
- Sałatka fasolowo-groszkowa z migdałami i dżemem morelowym
- Sałatka owocowa
- Sałatka śledziowa jak tort
- Sałatka śledziowa z fasolką
- Sałatka śledziowa z porem i marynowanymi pieczarkami
- Sałatka śledziowa z żurawiną
- Sałatka z kalafiora
- Sałatka z mandarynkami, oliwkami i serem feta 
- Sałatka z wędzonej makreli
- Schab ze śliwkami gotowany na parze
- Staropolskie zrazy z grzybami i śmietaną 
- Śledzie po fińsku
- Śledzie po kaszubsku
- Śledzie pod pierzynką
- Śledzie w oleju
- Śledzie w śmietanie II
- Śledzie z musztardą
- Śledź w ostrym sosie
- Zupa grzybowa
- Zupa grzybowa pod pokrywką z ciasta





5 komentarzy:

  1. Też zaczęłam się zastanawiać skąd wziął się ten pościg za idealnym zdjęciem. :( Ja staram się przede wszystkim wczytać w przepis, zdjęcia na drugim miejscu :) Fajnie, że zebrałaś wszystkie przepisy "świąteczne" w jednym miejscu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czasami zdjęcia są tak bardzo wystylizowane, że wykonanie dania wydaje się niemożliwe.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wesołych Świąt, szczęśliwego Nowego Roku 2013 dla całej Rodziny.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pelu, wspanialy spis swiatecznych potraw! To bardzo dobry pomysl :)

    A co do zdjec... Zawsze w podobnych sytuacjach powtarzam ulubione powiedzenie mojej chrzestnej : 'co komu do domu jak chalupa nie jego' :)) Kazdy na swoim blogu robi to co lubi i jak lubi, koniec kropka :)

    Wszystkiego dobrego na Nowy Rok Pelu!

    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję bardzo za odwiedziny i miłe życzenia :)

    Beo - wspaniałe powiedzonko, aż mnie kusi, żeby sobie takie motto wstawić do bloga.

    I ja Wam życzę - Szczęśliwego Nowego Roku!

    OdpowiedzUsuń