czwartek, 14 lutego 2013

Surówka z białej rzodkwi z chrzanem

Od dłuższego czasu praktycznie już nie biorę udziału w akcjach kulinarnych.
Brak czasu, brak sił, brak chęci... nie mówiąc już o tragicznym spadku poziomu tych akcji  na agregatorach blogowych. Kiedyś przy okazji dyskusji na ten temat, ktoś zażartował, że niedługo będą akcje z jednym składnikiem, ziarenkiem groszku, albo główką brukselki". I co? - sprawdziło się!
Z tego względu już całkowicie zrezygnowałam z prowadzenia tam akcji, a swój udział ograniczyłam do "bardzo znajomych".

Mało się też udzielam na forum cin.cin, ale niedawno był tam Festiwal bulw i korzeni, w którym dopisałam się skromniutko. Skromniutko z braku czasu, tym razem.
Warzywa bulwiaste i korzeniowe... jaki szeroki wachlarz możliwości...
W mojej kuchni są one obecne praktycznie codziennie.
Oprócz nowej wersji Zupy cebulowej, zrobiłam surówkę z białej rzodkwi z chrzanem.
Danie proste z najprostszych, a przepis znalazłam na blogu Klary.
Dotychczas robiłam tylko marchewkę z chrzanem, spróbowałam rzodkiew - pyszna...


Surówka z białej rzodkwi z chrzanem 

Składniki:
- biała rzodkiew (sopel lodu)
- 1 łyżeczka tartego chrzanu
- 1 łyżka oliwy z oliwek
- sól, sok z cytryny
Rzodkiew obrać i zetrzeć na tarce (drobne oczka).
Dodać pozostałe składniki, wymieszać, podawać natychmiast. 
Do zdjęcia surówki muszę dodać wyjaśnienie - rzodkiew jest śnieżnobiała, ale na zdjęciu kolory przekłamała lampka, którą użyłam (z konieczności, bo wieczorową porą robione). 

2 komentarze:

  1. Marchewkę z chrzanem bardzo lubię, więc pewnie rzodkiew też by mi przypasowała :)

    OdpowiedzUsuń