czwartek, 3 kwietnia 2014

Bitki wołowe

To najprostsza mięsna klasyka w polskiej tradycyjnej kuchni. A jednocześnie pyszne danie, które zasługuje na miejsce w świątecznym menu.
Gwarancją sukcesu jest tutaj osiągnięcie dwóch cech: miękkości mięsa i odpowiedniej gęstości sosu. Od niedawna wykorzystuję pomysł znaleziony tu - dodatek mąki ziemniaczanej. To taki prosty sposób, a daje świetny efekt.
Chociaż to proste danie i tutaj są różne sposoby jego przygotowania. Są na przykład przepisy z wcześniejszym marynowaniem mięsa. Ja tego nie robię, ale może spróbuję przy następnej okazji.
Bitki wołowe najczęściej podaję z ziemniakami lub kaszą gryczaną.
Do tego surówka z kiszonej kapusty, zasmażane buraczki...

Składniki:
- mięso wołowe
- cebula
- olej do smażenia
- cebula
- sól, pieprz ziarnisty, liść laurowy
- po 1 łyżeczce mąki pszennej i mąki ziemniaczanej
- olej do smażenia

Umyte i osuszone mięso kroję w plastry, każdy delikatnie zbijam tłuczkiem i krótko obsmażam na gorącym oleju. Przekładam do szybkowara, bo wołowinę (ze względu na czas) najczęściej robię w szybkowarze. Wtedy wystarczy 15-20 minut i ewentualnie jeszcze kilka dodatkowo w rondlu na przygotowanie sosu. Jeśli gotujemy tradycyjnym sposobem to potrzebujemy około 2 godzin, albo nawet dłuższego czasu.
Na pozostałym oleju obsmażam krótko cebulę pokrojoną w plastry, przekładam do mięsa.
Na patelnię wlewam wodę i zagotowuję, żeby zebrać "mięsne resztki" - wlewam do szybkowara i ewentualnie uzupełniam gorącą wodą tak, żeby przykryć mięso. Dodaję przyprawy, zamykam szybkowar i ogrzewam 20 minut od momentu ppcw.
Po wyjęciu mięsa z szybkowara wlewam sos do rondla. Dodaję do sosu po kolei obie mąki  - metodą "przez sitko", zagotowuję.


Przepis dodaję do akcji Mirabelki Wielkanocne smaki

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz