środa, 16 kwietnia 2014

Rybna galaretka


Wśród wielkanocnych potraw stałe miejsce zajmują różne rodzaje wytrawnych galaretek.
Kiedyś dominowały tzw. zimne nóżki, czyli galaretka wieprzowa z nóżek (czasami w połączeniu z golonką). To akurat najbardziej pracochłonny rodzaj, który ja spróbowałam wykonać tylko raz (dawno i zniechęciłam się robotą, chociaż jeść bardzo lubiłam).

Na szczęście mamy do wyboru jeszcze inne rodzaje, które nie wymagają dużo pracy, a jedynie czasu na stężenie.

Ja robię głównie galaretkę z kurczakiem, ale także warzywne lub z rybą. Na rybne mam ostatnio szczególne zamówienie w domu.
Forma, w której zrobimy galaretkę może być przeróżna -lubię wykorzystywać foremki w kształcie ryby do tego właśnie rodzaju.

Składniki:
- filety rybne ze skórką (dorsz, miruna)
- włoszczyzna (marchewka, seler, pietruszka, por)
- białe  win0
- sól, pieprz, ziele angielskie, liść laurowy
- żelatyna do ryb
- natka pietruszki, groszek i kukurydza konserwowa

W małej ilości wody gotuję esencjonalny wywar warzywny z przyprawami (do galaretek nie żałuję soli).  Wyjmuję ugotowane warzywa, wkładam umyte i osuszone kawałki ryby - koniecznie skórką do dołu, dodaję wino (chlup na oko) i gotuję na bardzo małym ogniu ok. 10-15 minut.
Po wyjęciu ryby, przecedzam wywar przez sitko i na jego bazie przygotowuję żelatynę według instrukcji na opakowaniu. Nie stosuję białka do klarowania galaretki - nie przeszkadza mi, jeśli nie jest zbyt przejrzysta.
Do foremek wkładam kawałki ryby, pokrojoną marchewkę, groszek, kukurydzę (chociaż kukurydza potrafi wyskakiwać z galaretki, jeśli nie jest dobrze osączona), posiekaną natkę pietruszki - zalewam ostudzoną galaretką.
Odstawiam do lodówki na kilka godzin najlepiej na noc).


Przepis dodaję do akcji Mirabelki Wielkanocne smaki

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz