sobota, 20 grudnia 2014

Śledź w sosie chrzanowym z rodzynkami

Trochę trwała niezamierzona przerwa w moim kuchennym blogowaniu. Motywacją do dzisiejszego wpisu było kolejne wirtualne spotkanie w ramach wspólnego gotowania pod hasłem "Śledzie świąteczne".
Zrobiłam śledzie według przepisu ze starej gazetki "DOBRE RADY".  Nie ma na tym wycinku daty i oznaczenia numeru, ale prawdopodobnie to gazetka z lat 90-tych.


Proporcje składników sosu są moje. W oryginalnym przepisie była to porcja na 6-8 filetów.
Wszystkich składników było dwa razy więcej, oprócz chrzanu, którego ilości właśnie nie zmniejszyłam. Dzięki temu sos ma intensywny chrzanowy smak.

- 1 jajko ugotowane na twardo
- 2 łyżki gęstej śmietany
- 4 łyżki jogurtu naturalnego
- 3 łyżki majonezu
- 3 czubate łyżki chrzanu
- 1 łyżka soku z cytryny
- garść rodzynek
- sól, cukier, pieprz
W przepisie podana jest także natka pietruszki, ale mnie tutaj nie pasowała.

Rodzynki wrzucić na 3 minuty do wrzącej wody, odsączyć, wystudzić.
Posiekać jajka.
Wymieszać śmietanę z jogurtem, majonezem i chrzanem.
Dodać jajka i rodzynki (trochę zostawić do dekoracji).
Doprawić solą, pieprzem i cukrem - dokładnie wymieszać. Odstawić na kilka godzin do lodówki.
Wymoczone filety śledziowe matjasy (ja moczę ok. 45 minut) osuszyć. Pokroić na kilkucentymetrowe kawałki.
Filety ułożyć na półmisku, zalać sosem, posypać rodzynkami.


Swoje  świąteczne śledzie przygotowały także:
Siankoo - Szwedzkie śledzie z burakami i chrzanem

1 komentarz: