piątek, 24 kwietnia 2015

Pieczarki smażone na sposób chiński

Nie używam określeń typu "kuchnia chińska", jeśli robię coś według własnego gustu.
Nie byłam w Chinach, a potrawy niby chińskie jadłam w restauracjach w Polsce , ale po tych kilku latach czytania w internecie relacji z kulinarnych podróży podchodzę coraz bardziej ostrożnie do kwalifikowania przepisów. W takich przypadkach ograniczam się do nazywania "po chińsku" użytych przypraw i sposobu przygotowania.


- 30 dkg pieczarek (waga po obraniu)
- 2 cebulki dymki
- świeże kiełki fasoli mung
- 2 ząbki czosnku (drobno pokrojone)
- makaron (dobrany odpowiednio do naszej diety)
- 2 łyżki sosu chili
- 1 łyżka sosu sojowo-grzybowego
- 1 łyżka octu ryżowego
- 1 łyżeczka oleju sezamowego
- sól, pieprz czarny
- olej rzepakowy do smażenia

Pieczarki pokroiłam w cienkie plasterki i usmażyłam do odparowania płynu
( pod koniec dodałam sól i pieprz). Przełożyłam do miseczki.
Na patelni rozgrzałam kolejną porcję oleju i krótko smażyłam pokrojoną dymkę, szczypior i czosnek.
Dodałam usmażone pieczarki  oraz sos chili, sos sojowo-grzybowy, ocet ryżowy i olej sezamowy.
Po wymieszaniu smażyłam chwilę, a na końcu dodałam kiełki fasoli.
Można je dodać bezpośrednio na talerzu - bez smażenia,
ale je również  chwilę smażyłam po wymieszaniu z pieczarkami.

 
To mój ostatni wpis w ramach akcji

środa, 22 kwietnia 2015

Pieczarka, dymka, jajko... - moja frittata.

Od dłuższego czasu mam w planach zrobienie pierwszej swojej frittaty.
Czy rzeczywiście pierwszej?
Prawdę mówiąc uciekam (jak zawsze) od modnych terminów i jest to dla mnie po prostu omlet.
To, co wcześniej sama określiłam, potwierdzają sieciowe źródła . Jak się doczytałam ostatnio - typu włoskiego lub hiszpańskiego. Tak samo przekłada się całość  (wraz z dodatkami) w trakcie smażenia na drugą stronę lub dopieka w piekarniku z opcją grillowania. Podobny sposób znalazłam przy tortilli.
Jak zwał tak zwał...
ale gdy na dzisiejszy Światowy Dzień Pieczarki w ramach Wspólnego gotowania wypadło zadanie pod hasłem  jak w tytule posta  - frittata/omlet doczekała się realizacji.

Wcześniej poczytałam w sieci (człowiek do starości się uczy) trochę przepisów, które podzieliłam na różne szkoły.
Jedna - to smażenie na patelni i dopiekanie góry w piekarniku.
Druga - tylko smażenie aż wierzch się zetnie
Trzecia - wspomniane wcześniej przekładanie na talerz "do góry nogami", ponowne zsuwanie na patelnię i dosmażenie. Ponieważ jednak jak w banku miałabym jakąś katastrofę przy tej operacji (naleśniki i omlety to nie moja specjalność), z wielką radością wykorzystałam
czwarty sposób, czyli tylko pieczenie w formie do tarty. Dla mnie najwygodniejszy.
Choć i tutaj zrobiłam własną wersję ze względu na wielkość formy.
Akurat do tej ilości masy jajeczno-pieczarkowej ta forma jest za duża, więc najpierw podsmażyłam na patelni, a później przełożyłam do formy. Jednak przydałaby się forma w mniejszym wymiarze, bo potwierdziły się moje obawy i w wyniku operacji przekładania frittata trochę "się rozeszła na boki i rozpadła".

Frittata z pieczarkami
 moja wersja


Składniki:
- 4 jajka
- 6 średnich pieczarek
- młoda cebulka ze szczypiorem
- 1/4 szklanki mleka
-  olej
- przyprawy: sól, pieprz ziołowy, pieprz indyjski

Cebulkę pokroić w dużą kostkę, usmażyć na złoty kolor, przełożyć na talerzyk.
Pieczarki obrać, pokroić w cienkie plasterki.
Dolać trochę oleju na patelnię, rozgrzać i smażyć pieczarki aż do odparowania płynu - pod koniec przyprawić solą i pieprzem indyjskim. Przełożyć na talerzyk do cebuli - trochę przestudzić.
Jajka z solą i pieprzem ziołowym roztrzepać rózgą, wlać mleko - wymieszać.


Dodać pieczarki oraz pokrojony na kawałki szczypior.
Rozgrzać ponownie patelnię, dodać kilka łyżek oleju - wlać masę jajeczna i smażyć kilka minut na bardzo małym ogniu. A następnie wstawić nagrzanego do 180 C piekarnika i piec aż wierzch się zrumieni.

Z okazji dzisiejszego święta gotujemy razem z Anią i Martynosią




poniedziałek, 20 kwietnia 2015

Kanapka z pieczarkami na ciepło

Proste do zrobienia, ale na przygotowanie potrzeba kilkanaście minut.



Składniki:
- kilka pieczarek
- 1-2 ząbki czosnku
- ciemny chleb żytni
- naturalny serek kozi
- roszponka
- olej do smażenia
- sól, pieprz młotkowany z kolendrą

Pieczarki obrać (ja zawsze to robię), opłukać, pokroić.
Smażyć na oleju ok. 15 minut, aż cały płyn wyparuje.
Pod koniec dodać bardzo drobno pokrojony czosnek, przyprawić solą i pieprzem.
Kromki chleba posmarować serkiem, nałożyć pieczarki, dodać liście roszponki.
Można także wcześniej opiec chleb w tosterze.

Dodaję do akcji "Pieczarkowy Tydzień 2015"


sobota, 18 kwietnia 2015

Parówki a`la diable

Pod tym snobistycznym tytułem, charakterystycznym dla państwowej gastronomii minionego ustroju, kryje się prosta potrawa z prostych składników.
Ja i mój M. bardzo lubimy pieczarki, więc chętnie korzystam z zaproszenia Ani do udziału w kolejnej edycji pieczarkowej akcji. Nie wiem tylko na ile spełnię oczekiwania autorki akcji, bo z kreatywnością kuchenną jest mi już bardzo nie po drodze.

Na początek potrawa rodem z kuchni turystycznej

Parówki a`la diable 


Składniki (w mojej wersji):
- 7 parówek
- 7 średnich pieczarek (jak zawsze u mnie obranych ze skórki)
- 1-2 papryczki chili
- plaster twardego żółtego sera
- 1/2 szklanki śmietany plus trochę wody
- 1 łyżeczka mąki
- 1/2 szklanki pikantnego ketchupu
- olej
- sól, pieprz, ostra papryka
- natka zielonej pietruszki (jak się ma, u mnie akurat zabrakło)


Pieczarki i paprykę pokroić w paski, usmażyć.
Parówki obrać z osłonek, pokroić na kawałki.
Śmietanę połączyć z wodą i mąką, dodać starty ser , ketchup i ewentualnie posiekaną natkę.
Do pieczarek dodać parówki, zalać sosem, wymieszać i dusić kilka minut na bardzo małym ogniu.

Wpis dodaję do akcji "Pieczarkowy Tydzień 2015"


źródło przepisu






środa, 1 kwietnia 2015

Udka kurczaka pieczone z pomidorami i pomarańczą

Lżejsza forma pieczonego kurczaka, ale przez to nie mniej smaczna.
Podane niżej składniki w ilości na dwa udka

Składniki:
- połówka średniej pomarańczy
- 3 pomidory (ja teraz użyłam pomidory z puszki)
- 1 mała cebula
- 1 łyżka oleju
- przyprawy: sól, pieprz ziołowy, imbir, majeranek, tymianek świeży lub suszony

Z udek zdjąć skórę, osuszyć, natrzeć przyprawami, pozostawić na 30 minut w chłodnym miejscu.
Pomidory pokroić, umytą pomarańczę obrać i pokroić na cząstki, cebulę pokroić w kostkę.
Do naczynia żaroodpornego włożyć udka, polać olejem i odrobiną wody i piec około 20 minut.
W tym czasie w rondelku udusić pomidory z cebulą i połową przygotowanej pomarańczy.


Na podpieczone mięso wyłożyć warzywa z rondelka.
Piec kolejne 20 minut w temperaturze 180 C, polewając powstałym sosem.
Posypać mięso majerankiem, dodać resztę pomarańczy i dopiec jeszcze przez ok. 5-10 minut.


Wpis dodaję do akcji Mirabelki "Wielkanocne Smaki"


źródło przepisu